52

Internet oszalał na punkcie nowych filtrów do zdjęć. Nie dziwię się, Prisma robi świetną robotę

Lubicie wrzucić sobie czasem do sieci (pseudo)artystyczne zdjęcie, ale filtry Instagrama już Wam nie wystarczają? W takim razie koniecznie spróbujcie tego, co oferuje Prisma. Efekty mogą być niesamowite.

Prisma jest aplikacją nakładającą filtry na zdjęcia z galerii smartfona, posiada też wbudowany aparat. Stylizacją zdjęć zajmuje się sztuczna inteligencja, która uczy się stosować zaimplementowane style malarskie, przez co w zależności od wybranego zdjęcia efekt nie będzie identyczny. Użytkownik może wykorzystać filtry przypominające komiksowe wydruki w stylu mangowym, DC czy obrazów Lichtensteina, Kadinsky’ego, Hokkusai, Mondriana. Jest tego na tyle dużo, że pierwsze posiedzenie z Prisma skończyłem po dwóch godzinach od uruchomienia aplikacji przerabiając każde zdjęcie, które wpadło mi w ręce. Aplikacja pozwala łatwo publikować zdjęcia na Facebooku i Instagramie, już pierwszej nocy przyspamowałem więc znajomych swoją twórczością.

Przy używaniu każdego ze stylów możemy wybrać jego intensywność, w intuicyjny sposób przesuwając palcem po suwaku. Aplikacja przycina obrazy do formatu kwadratu, wypuszczając prace w rozdzielczości 1080×1080. I to w zasadzie jej jedyny minus, gdyby udało się osiągnąć większą rozdzielczość, sam pobiegłbym drukować niektóre z fotografii.

Przetwarzanie obrazów odbywa się w chmurze, niezbędne jest więc połączenie z internetem. Autorami Prisma nie są magicy z Doliny Krzemowej, ale pomysłowa ekipa z Moskwy, która obiecuje, że w ciągu miesiąca liczba stylów urośnie z 20 do 40. Aplikacja będzie też sama podsuwać filtry, których powinniśmy użyć w pierwszej kolejności, choć mam wrażenie, że już to powoli robi. Twórcy planują również przetwarzanie filmów…a w tym miesiącu Prisma ma trafić również na Androida. Na chwilę obecną aplikacja dostępna jest jedynie na platformie iOS, sieć zalana jest więc zdjęciami tylko z jednego systemu – jak to zwykle bywa w przypadku udostępnienia czegoś na Androidzie, spodziewajcie się niedługo istnej fali prismowych zdjęć.

Świat oszalał na punkcie Prisma. Wystarczy rzucić okiem na tag #prisma na instagramie i choć jak zwykle w przypadku takiego skoku popularności większość zdjęć jest nijaka, to niektóre prezentują się wręcz kapitalnie – szczerze wątpię oczywiście w talent samych użytkowników, mam wrażenie, że za wszystko odpowiedzialna jest wspomniana sztuczna inteligencja, która potrafi „wypluć” prawdziwe dzieła sztuki. Jeśli macie ochotę, wrzućcie w komentarzach Wasze najlepsze prace, chętnie je sobie pooglądam.