11

Instagram prawie jak Facebook. Profile i zdjęcia w wersji webowej

Prosiliście o Instagram w wersji webowej i posłuchaliśmy. W ciągu kilku następnych dni będziemy uruchamiali webową wersję profili Instagramowych. Taki komunikat ukazał się kilka chwil temu na blogu Instagram. Dotychczasowo dostępne profile dostały przeglądarkową twarz. (Zobacz przykładowe profile: nike, palomaparrot) Oprócz zdjęć będziemy mogli edytować i publikować nasze podstawowe dane, a także komentować, dodawać do […]

Prosiliście o Instagram w wersji webowej i posłuchaliśmy. W ciągu kilku następnych dni będziemy uruchamiali webową wersję profili Instagramowych.

Taki komunikat ukazał się kilka chwil temu na blogu Instagram.

Dotychczasowo dostępne profile dostały przeglądarkową twarz. (Zobacz przykładowe profile: nike, palomaparrot) Oprócz zdjęć będziemy mogli edytować i publikować nasze podstawowe dane, a także komentować, dodawać do obserwowanych i wyrażać swoje uznanie klikając w charakterystyczne „serduszka”. Warto też zauważyć, że profile nie będą służyły do publikowania zdjęć, a jedynie do ich przeglądania.

Gdzie znaleźć swój profil?

Nic prostszego. Wystarczy, że do przeglądarki wpiszemy adres:

http://instagram.com/[twoja nazwa użytkownika]

i voila (Jeśli instagram uruchomił Ci wersję webową). Teraz Twoja babcia, której nie jesteś w stanie przekonać do zakupu smartfona, będzie już mogła śledzić zdjęcia z imprez, na których bywasz.

Fenomen instagrama i pochodnych

A troszkę bardziej serio, to jest do moim zdaniem rewelacyjny krok w kierunku jeszcze większej popularyzacji serwisu i strzał między oczy dla serwisów pokroju followgram.com. Publiczna dostępność zdjęć tworzonych w Instagramie jeszcze bardziej wzmocni jego fenomenalną popularność, której ukoronowaniem była ostatnia okładka magazynu Time i związany z tym artykuł w Forbesie. Marketingowcy i specjaliści od mediów społecznościowych mogą już zacierać ręce i obmyślać nowe kampanie.

Ja dałem się zaczarować instagramowi i idei posiadania aparatu ciągle przy sobie, ale jak możemy przeczytać u Pawła Opydo nie tylko ja:

Fotograf Benjamin Lowy pisze: Odkryłem, że mój iPhone pozwala mi na uchwycenie sceny bez poczucia, że znowu jestem w pracy. Uproszczenie procesu fotografowania było odciążającym doświadczeniem. Pozwoliło mi odkryć na nowo ekscytację w oglądaniu niedoskonałych, szczęśliwych wypadków uchwyconych przez obiektyw kieszonkowego urządzenia.

Poza tym, wszystkim uważającym, że telefon, to nie aparat i nie nadaje się do robienia zdjęć polecam przeczytać: A Lesser Photographer Manifesto

Profil Instagram firmy Nike.

W projekcie sporo z Facebooka i sporo z Pinteresta, ale przyjemnie i przejrzyście.

Niestety większość profili jest jeszcze nieaktywna.