Sprawdź jaki laptop Intel Evo jest najlepszy dla Ciebie Więcej
Social Media

Za 60 dolarów zbanują na Instagramie każdego, kogo zapragniesz

KR
Krzysztof Rojek
8

Proces banowania użytkowników Instagrama jest tak skonstruowany, że bardzo łatwo można go nadużyć. Korzystają z tego scammerzy, którzy za 60 dolarów są w stanie zbanować każde konto.

Dziś największe konta na Instagramie, Tiktoku, Facebooku czy w jakichkolwiek innych mediach, w których można gromadzić wokół siebie społeczność to już nie inicjatywy jednej osoby, ale całe biznesy, dookoła których zorganizowane jest szereg instytucji, agencji i współpracowników. Jednak nawet największe konta podlegają takim samym zasadom co te mniejsze i jeżeli tylko dana platforma stwierdzi, że ktoś naruszył jej zasady, może zbanować dane konto w przeciągu sekund. A tam, gdzie są tak ostro działające mechanizmy, tam i pojawiają się ludzie, którzy chcą na tym zbić interes. Nie inaczej jest i tym razem, ponieważ w sieci można natknąć się na oferty "banu na żądanie".

Zapłać 60 dolarów a zbanujemy na Instagramie kogo zechcesz

Instagram ma kilka tematów, w których moderacja serwisu jest bardzo ostra, przez co też łatwiej jest sprawić, by zbanowała ona kogoś, kto w rzeczywistości nie naruszył przepisów. W rozmowie z serwisem Vice osoby, które oferują tego typu usługi mówią, że dziś jest to właściwie praca na pełen etat, pozwalająca na zarobki liczone w dziesiątkach tysięcy dolarów miesięcznie. W jaki sposób działa ban na żądanie?

Metoda z której korzystają scammerzy jest dosyć prosta i polega na podszyciu się pod dany profil, a następnie atakują go zgłoszeniami odnośnie kradzieży tożsamości, a także - zachęcania do samookaleczenia się czy samobójstwa. Instagram bardzo pilnuje, by takich treści w serwisie nie było, więc w większości przypadków profil ofiary dostaje natychmiastowego bana. Jednak pobierając 60 dolarów za taką "usługę" ciężko dorobić się dużych pieniędzy. Wysokie zarobki biorą się z faktu, że tuż po nałożeniu bana do ofiary wysyłana jest oferta odzyskania konta i tutaj mówimy już o kwotach rzędu 3-4 tysięcy dolarów.

Oczywiście - Instagram próbuje walczyć z banami na żądanie, samemu usuwając z serwisu osoby, które są zamieszane w proces sprzedawania banów. Jednak jak podają sami zainteresowani - proces wykorzystania algorytmu serwisu do masowego zgłaszania/banowania innych użytkowników jest tak skonstruowany, że póki co jego nadużywanie jest bardzo proste. I tak długo, jak Instagram tego nie zmieni, użytkownikom pozostaje liczyć, że nikt nie zechce wziąć ich kont na celownik.

Źródło

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: