34

Analiza Galaxy Fold od iFixit nie spodobała się Samsungowi i… póki co zniknęła z sieci

Złamany ekran Samsung Galaxy Fold
Samsung Galaxy Fold to jedna z najważniejszych premier w świecie technologii. Premier, dodajmy, które zostały odsunięte po pierwszych zepsutych przez recenzentów egzemplarzach. A teraz gigantowi nie spodobała się analiza iFixit i poprosili o jej zdjęcie.

Wszyscy hejterzy którzy od zawsze wątpili w składane ekrany mają w ostatnich dniach sporo powodów do zadowolenia. Oto bowiem jedna z największych firm technologicznych tego świata zaliczyła z nimi wpadkę. Rozesłane przed premierą egzemplarze okazały się wadliwe, w dłoniach recenzentów nie wytrzymywały nawet jednego dnia, a gigant zdecydował się przesunąć premierę by sprawdzić co się właściwie stało. W międzyczasie w sieci pojawiły się zdjęcia Samsunga Galaxy Fold od wewnątrz (zobacz: Ciekawi jak wygląda Samsung Galaxy Fold od środka? Są już pierwsze zdjęcia), a chwilę po nich swoja „profesjonalną rozbiórkę” zaprezentowali specjaliści z iFixit. Jednak ich analiza najwyraźniej nie przypadła gigantowi do gustu — i po dwóch dniach od publikacji „poprosili” redakcję serwisu do jej zdjęcia ze strony.

Zobacz też: Galaxy Fold opóźniony. To dowód na to, że Samsung ma poważne problemy

iFixit „poproszone” do zdjęcia swojej analizy Samsung Galaxy Fold

Redakcja iFixit nie dostała swojego egzemplarza Galaxy Fold i — jak sami twierdzą — ten który przyszło im rozebrać został im dostarczony przez „zaufanego partnera”. I to właśnie przez owego „tajemniczego partnera” Samsung poprosił o zdjęcie materiału. I jak sami twierdzą w opublikowanym oświadczeniu — nie mieli żadnego zobowiązania prawnego, by swoją analizę zdjąć z sieci. Zdecydowali się jednak na ten krok ze względu na szacunek dla osoby która im zaufała i dostarczyła urządzenie do „rozbiórki”. Wpis ma powrócić na łamy serwisu po tym, jak urządzenie trafi na sklepowe półki.

Zobacz też: Samsung Galaxy Fold to jednak nieporozumienie? Ich ekrany „łamią” się po… jednym dniu?!

O ile do tego że Nintendo tak szybko jak tylko się da ucina łeb zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Tutaj sytuacja jest… dość niecodzienna. Po pierwsze: zdjęcia telefonu „od środka” hulały już kilka dni wcześniej po sieci, a poza tym po opublikowaniu analizy przez iFixit — wnioski tamtejszych specjalistów cytowane były przez największe serwisy z całego świata. No ale grzecznie poprosili, to i zdjęto. Teraz intryguje mnie tylko to, czy (a może raczej: jak wiele) zmieni się w nowej wersji urządzenia? I właściwie po co im ten czas: aby spirala hejtu przestała się nakręcać i ludzie przestali wytykać Samsungowi błędy, które wskazało iFixit?