17

[IFA 2013] Pierwsze wrażenia z LG G2 – lepszy niż Galaxy SIV?

Firmie LG po lekkiej zadyszce i paru potknięciach udało się wejść na rynek smartfonów. Nie obyło się bez problemów, a koreańskie przedsiębiorstwo przez jakiś czas kojarzyło się raczej z peletonem, niż ucieczką (to ci z przodu) w wyścigu o serca konsumentów. Ostatnich kilka produktów, pochwały dotyczące wsparcia dla starszych modeli sprawiły, że telefony LG stały […]

Firmie LG po lekkiej zadyszce i paru potknięciach udało się wejść na rynek smartfonów. Nie obyło się bez problemów, a koreańskie przedsiębiorstwo przez jakiś czas kojarzyło się raczej z peletonem, niż ucieczką (to ci z przodu) w wyścigu o serca konsumentów. Ostatnich kilka produktów, pochwały dotyczące wsparcia dla starszych modeli sprawiły, że telefony LG stały się realną opcją, także dla świadomych użytkowników. Jak prezentuje się najnowsze dziecko tej korporacji?

LG G2 to urządzenie premium, w pełnym znaczeniu tego słowa. Napędzane najlepszym i najszybszym obecnie układem na rynku – czterordzeniowym Snapdragonem 800 o taktowaniu 2,26GHz. Dodatkowo sprzęt wyposażony jest w 2GB RAMu, 32GB pamięci i wyświetlacz IPS, w pełnym HD (1920×1080), o przekątnej 5,2 cala. Sprzęt z górnej półki, nie ma co do tego wątpliwości. Do tego świetna stabilizacja obrazu podczas robienia zdjęć. Mam wrażenie, że konieczność spinania mięśni i trwania w bezruchu podczas cykania fotek aparatem powoli staje się już pieśnią przeszłości. LG podkreśla ten fakt bardzo wyraźnie i robi ze swojej technologii jeden z filarów marketingowych G2.

Podobnie jak mój Nexus 4 (informacja dla nieświadomych – również wyprodukowany przez LG), G2 nie posiada z przodu przycisków funkcyjnych – pojawiają się one na wyświetlaczu. Nie jestem fanem takiego rozwiązania, ponieważ zmniejsza ono powierzchnię faktyczną ekranu, chociaż trzeba przyznać, że dzięki wielkości urządzenia, prawdopodobnie nie będzie to zbyt uciążliwe. Rozmiar 5,2 cala sprawia, że G2 jest jednym z największych, nie kwalifikowanych jeszcze jako phablety, urządzeń mobilnych. Dla porównania – Samsung Galaxy S4 ma ekran o przekątnej 5 cali (za to posiada przyciski funkcyjne), a HTC One to z kolei 4,7 cala. Trzeba natomiast zauważyć, że G2 jest dosyć gruby i sprawia nieco „cegłówkowate” wrażenie.

lgg22

Bardzo charakterystyczną cechą G2 są przyciski fizyczne umieszczone z tyłu obudowy. Mowa o klawiszu „power” (odblokowującym telefon), a także „głośniej” i „ciszej”. Nie podoba mi się to rozwiązanie. Po pierwsze – nawet podczas kręcenia filmiku prezentującego telefon zdarzało się, że blokowałem ekran, chcąc zrobić głośniej, albo nie mogłem trafić w przycisk i obracałem słuchawkę, żeby umiejscowić dobrze palec. Druga sprawa, to kwestia designu. Zwyczajnie mi się takie rozwiązanie nie podoba. Jeżeli chodzi o eksperymenty, to bardziej odpowiada mi podejście Sony – przycisk dokładnie z boku obudowy ma sens z punktu widzenia obsługi urządzenia, stając się także ładnym, charakterystycznym sznytem.

Szkoda tych przycisków z tyłu, bo poza tym, LG G2 sprawia bardzo miłe wrażenie. Ekran jest świetny, nakładka na Androida również. Oględnie rzecz biorąc koreańskiej firmie udało się osiągnąć „efekt premium”, na którym zapewne im zależało. Trzeba przyznać, że szlaki przetarł im nieco Samsung. LG G2 jest bardzo podobny do urządzeń z serii Galaxy – nawet plastik, którego użyto do wyprodukowania obudowy sprawia podobne wrażenie podczas kontaktu ze skórą.

LG udało się nadrobić dystans, jaki dzielił ich od topowych producentów. Pytanie tylko czy uda im się utrzymać tempo – w tej chwili osiągnęli poziom, który jest już standardem od dobrego roku. Konkurencja prawdopodobnie niedługo zrobi krok w przód, powstaje więc pytanie – na ile szybko LG będzie w stanie zareagować, będąc niedługo po premierze swojego poprzedniego urządzenia? Póki co jest nieźle, a G2 ma szansę powalczyć – szczególnie, że ma niesamowicie wydajny procesor i świetną stabilizację obrazu.