33

Huawei zawiesza prace nad Windows Phone’ami

Stało się. W wywiadzie udzielonym dla Forbesa, Richard Yu, szef Huawei uciął wszelkie spekulacje na temat sukcesora modelu Ascend W2. W najbliższej przyszłości żaden telefon tej firmy z systemem Microsoftem się nie ukaże i nic nie wskazuje na to, by Chińczycy kiedykolwiek zmienili zdanie. Zwłaszcza, że wytłumaczenie tego posunięcia zawiera w sobie dosyć mocny przekaz. […]

Stało się. W wywiadzie udzielonym dla Forbesa, Richard Yu, szef Huawei uciął wszelkie spekulacje na temat sukcesora modelu Ascend W2. W najbliższej przyszłości żaden telefon tej firmy z systemem Microsoftem się nie ukaże i nic nie wskazuje na to, by Chińczycy kiedykolwiek zmienili zdanie. Zwłaszcza, że wytłumaczenie tego posunięcia zawiera w sobie dosyć mocny przekaz.

Na Windows Phone nie da się teraz zarobić

A przez dwa lata na pewno nie udało się to firmie Huawei. Modele Ascend W były skierowane raczej do mniej wymagających użytkowników i w świetle tego, co mówi się o Windows Phone (że jest to system głównie low-endów) powinny dać sobie na rynku radę. Tak się jednak nie stało, szef Huawei przyznał, że firma do tej pory sporo dołożyła do interesu z Microsoftem i w dalszej perspektywie nie może sobie pozwolić na kolejne koszty. Woli się skupić na Androidzie, który niejako gwarantuje stabilny przychód.

Yu zwrócił także uwagę na to, że również Tizen od Samsunga nie jest dla niego systemem, który mógłby gościć w smartfonach jego firmy. To sygnał od niego, że nowe systemy operacyjne na rynku (a do takich należą Windows Phone, Tizen, Sailfish OS, Firefox OS, czy Fire OS mają naprawdę ciężką drogę przed sobą, jeżeli chcą powalczyć o jakikolwiek sensowny udział w rynku – taki, który nie wypchnąłby przedsięwzięcia za margines zainteresowania ze strony konsumentów nowych technologii.

Huawei WP8

Huawei zawieszając prace nad nowymi telefonami z Windows Phone podejmuje dosyć trafną decyzję, bowiem i ja nie widzę sensu pchania się w ten system, gdy na horyzoncie czai się Microsoft z działem mobilnym Nokii. Nie ukrywajmy, że Windows Phone równa się Nokia Lumia – te telefony otrzymują najwięcej wartości dodanej i stanowią wzór tego, jak powinien wyglądać smartfon z tym systemem. Dla niektórych jest to bariera nie do przeskoczenia.

Windows Phone mimo, że się bardzo prężnie rozwija i jest żywym dowodem na to, że w Microsofcie wreszcie zaczyna dziać się dobrze, dalej cierpi z powodu nikłego zainteresowania konsumentów. Ci chętniej spoglądają na tanie urządzenia z Androidem, mimo faktu, że Windows Phone w przypadku low-endów sprawdza się niemal tak samo znakomicie jak najbardziej topowe modele.

Martwi mnie jednak dalszy rozwój wydarzeń w materii współpracy Microsoftu z OEM-ami. Czy za Huawei pójdą następni? A może producenci dalej będą inwestować w ten system wierząc, że włożone w to wysiłki i fundusze kiedyś się zwrócą?