9

Bardzo mu kibicuję i wierzę że jest przyszłością, ale sam nie wyobrażam sobie zakupu smartfona za kilkanaście tysięcy złotych

Rozkładane smartfony to w ostatnich miesiącach temat numer jeden. Można odnieść wrażenie, że w przypadku klasycznych urządzeń — wszystko już zostało powiedziane, a każda kolejna generacja czy to rodziny Samsungowego Galaxy czy iPhone'ów to po prostu kolejne stadia ewolucji, które mają zbliżyć te sprzęty do ideału. Składaki natomiast otwierają cały szereg nowych możliwości: niekoniecznie docenianych już teraz. To urządzenia które dopiero raczkują — ale po chwili spędzonej z Huawei Mate XS jestem przekonany, że zmierzają w dobrym kierunku. Nawet jeśli na tę chwilę są tylko gadżetem dla najbogatszych... albo największych zajawkowiczów.

Huawei Mate XS: nowa generacja składanego smartfona od Huawei pokazuje, że z każdym rokiem będzie lepiej i solidniej

Zaprezentowany w 2019 roku Huawei Mate X wzbudził sporo emocji. Telefon co prawda nigdy nie trafił do polskiej dystrybucji, ale nie szkodzi — bycie tuż za Galaxy Foldem pozwoliło mu narobić sporo szumu. W 2020 Chińczycy idą dalej —  i prezentują nowego Mate XS. To udoskonalona względem zeszłorocznej wersji sprzętu konstrukcja: wzmocniony zawias, lepsze podzespoły, cztery aparaty fotograficzne. Więcej, lepiej, sprawniej. I przeklikując się przez tamtejsze menu, próbując swoich sił w nowej generacji selfie czy rozkładając sprzęt odniosłem wrażenie, że wszystko to prezentuje się… solidniej. Owszem, wciąż nie brakuje mankamentów (odpowiadając na pytania z góry: zagięcie, gdy pada na nie światło, jest widoczne), ale nie szkodzi. Bo mimo że sprzęt w tym roku opuści Chiny i trafi do szerszego grona potencjalnych odbiorców, w gruncie rzeczy będzie wciąż niszowym gadżetem i ciekawostką.



huawei mate xs




2499 Euro, czyli — według aktualnego kursu — 10 764,60 PLN. Tyle przyjdzie wszystkim zainteresowanym zapłacić za Huawei Mate XS. Może się mylę, ale w optymistycznym wariancie widzę Huawei. Mate XS za 11 tys. PLN w Polskich sklepach. W mniej optymistycznym — za 12 tys. PLN. Nie zmienia to jednak faktu, że jakkolwiek fajny i inny nie był ten sprzęt, to wciąż jest bardzo dużo pieniędzy. I tak, z każdym kolejnym modelem widać progres, ale dopracowanie zwykłych smartfonów zajęło firmom wiele lat. Tutaj mowa o zupełnie nowych rozwiązaniach technologicznych, które nie są jeszcze tak dopracowane, jak wielu z nas by tego oczekiwało. Dlatego wierzę że Huawei Mate XS owszem, znajdzie swoich fanów, ale to jeszcze nie jest czas, w którym uda mu się porwać masy. Myślę że cena sprzętu jasno sugeruje, że nie jest to gadżet dla każdego.

Na składaki jeszcze przyjdzie czas

Wierzę że składane smartfony to przyszłość. Może się mylę, może nie — czas zweryfikuje. Ale zarówno te będące telefonami-z-opcją-tabletu jak i po prostu smartfonami-składanymi-na-pół (jak Motorola Razr czy Galaxy Z Flip)  wyglądają intrygująco i otwierają zupełnie nowe możliwości. Nie tylko ze względu na zastosowanie innowacyjnych rozwiązań, ale przede wszystkim wygodę i uniwersalność. I szczerze mówiąc, to nie mogę się już doczekać aż trafią do szerszego grona odbiorców i co bardziej zaangażowani zaczną implementować na nich rozwiązania które pozwolą usprawnić pracę i odkryć nowy rozdział w mobilności.