Mobile

Honor 7 zaprezentowany w Europie: mocny, elegancki, w dobrej cenie

MS
Maciej Sikorski
26

Marki Honor chyba nie muszę Wam przedstawiać – narodziła się w Huawei i przez jakiś czas była tam rozwijana, ale postanowiono uczynić z niej osobny byt. Czy słusznie? To się okaże po kilku latach funkcjonowania. Na razie można odpowiedzieć na inne pytanie: co oferuje Honor? Najświeższa odpowiedź to...

Marki Honor chyba nie muszę Wam przedstawiać – narodziła się w Huawei i przez jakiś czas była tam rozwijana, ale postanowiono uczynić z niej osobny byt. Czy słusznie? To się okaże po kilku latach funkcjonowania. Na razie można odpowiedzieć na inne pytanie: co oferuje Honor? Najświeższa odpowiedź to model 7, flagowiec, który oficjalnie zaprezentowano w Europie.

Smartfon nie był owiany aurą tajemnicy, wcześniej poznaliśmy już ten sprzęt, teraz przyszedł po prostu czas europejskiej premiery. Sprawa istotna, ponieważ nie mówimy o produkcie, który będzie sprzedawany jedynie w Azji czy w USA – Chińczycy pokazują na Starym Kontynencie urządzenie przewidziane do wprowadzenia tu na rynek. Smartfon pojawi się także w Polsce, niedługo powinniśmy poznać jego cenę. Co przygotował producent z Państwa Środka?

Zacznę od tego, że jest to model wykonany z metalu i wykończony ceramiczną powłoką. Prezentuje się to całkiem nieźle, jestem ciekaw, jakie są wrażenia „dotykowe”. Skoro już o trzymaniu urządzenia w ręce mowa, to warto zaznaczyć, że producent określa siódemkę mianem poręcznej, kilkukrotnie zwraca na to uwagę. Chociaż posiada 5,2-caowy ekran (1920 x 1080 pikseli), ponoć nie sprawia większych problemów obsługiwanie modelu jedną ręką.

Serce urządzenia stanowi procesor Kirin 935 (osiem rdzeni) wspierany przez 3 GB pamięci operacyjnej. Zasila to bateria o pojemności 3100 mAh (do 350 godzin pracy w trybie czuwania oraz do 500 minut w trybie rozmowy), do dyspozycji użytkownika oddawanych jest 16 GB pamięci wewnętrznej (właściwie tyle jest fabrycznie – do dyspozycji użytkownika zostaje 9 GB), ale można to rozszerzać z pomocą kart microSD. Producent podobno postarał się o to, by sprzęt się nie przegrzewał. Wyjdzie w praniu, ile w tym prawdy.

Wyższość możliwości multimedialnych Honor 7 jest częściowo ułatwiona dzięki 20 MP tylnego aparatu, który zasilany jest przez czujnik Sony IMX 230 i technologii PDAF Honor, pozwalającej na szybkie ustawianie ostrości, która umożliwia przysłonie obiektywu f/2.0 uchwycić uderzająco żywe obrazy w zaledwie 0.1 sekundy. Przednia 8MP kamera oferuje szerokokątną f/2.4 przysłonę obiektywu i wbudowaną lampę błyskową LED. Wszystko to dopełnione możliwością poprawy jakości obrazu i funkcją panoramy, daje urządzenie doskonałe do zdjęć typu selfie i groufie.

Jeszcze ne słyszałem o groufie, dobrze, że mam okazję nadrobić. Zaciekawił mnie tryb aparatu „Good Food” – stworzony z myślą o ludziach, którzy fotografują jedzenie. W ciekawych czasach przyszło nam żyć. Z bardziej przydatnych rzeczy warto wspomnieć o funkcji odnajdywania telefonu – jeśli zapodział się gdzieś w mieszkaniu, to można go uruchomić specjalną komendą i spytać o położenie, a ten zadzwoni, by wskazać, gdzie się znajduje. Warto napisać jeszcze o obecności czytnika linii papilarnych (ulokowany z tyłu), który służy nie tylko do uwierzytelniania użytkownika – może pełnić rolę przycisku aparatu, gdy wykonuje się selfie.

Tak to w skrócie wygląda. Muszę przyznać, że ciekawie. Chińskie ceny pokazały, że Huawei nie przesadziło na tym polu, można mieć nadzieję, że w Polsce będzie podobnie. A wtedy szykuje się flagowiec w cenie znacznie poniżej 2 tysięcy złotych. Ciekawy wizualnie i wydajny. Jest szansa na niezłe wyniki sprzedaży, a Huawei pokazało już, że potrafi te szanse wykorzystywać.

Po więcej informacji odsyłam na stronę producenta.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

Smartfonhuawei