50

Droższe HBO Go? Nie mam nic przeciwko, ale oto moje oczekiwania

Plotki o podniesieniu ceny za miesiąc dostępu do HBO Go zelektryzowały użytkowników. A ja na przekór napiszę, że z ogromną ochotą bym się na tę podwyżkę zgodził, jeśli w zamian dostaniemy "odrobinę" więcej, niż otrzymujemy teraz.

Katalog HBO Go jest świetny

Jest coś, nad czym HBO Go pracować nie musi – to katalog fimów i seriali, który nie opiera się tylko na oryginalnych produkcjach, ale rozszerzany jest regularnie przez tytuły innych wytwórni i stacji telewizyjnych. Nie brakuje blockbusterów, ale i niszowych produkcji, a także seriali, które docierają do nas tylko za sprawą tego serwisu VOD. Cały czas jest co oglądać – moja lista do obejrzenia nigdy się nie kurczy, bo gdy zdołam coś obejrzeć, to na to miejsce już pojawiają się minimum dwie nowości. Szkoda tylko, że pod względem technicznym już tak kolorowo nie jest.

Netflix cały czas wprowadza nowości w usłudze, a aplikacja HBO GO to wciąż koszmar

Wprowadzenie do polski zupełnie nowej platformy było nie lada wydarzeniem. Z miejsca otrzymaliśmy bardziej stabilny i wydajny serwis, a także wsparcie dla większej liczby urządzeń, w tym Apple TV, co mnie niesamowicie ucieszyło. Problem polega na tym, że od tamtej pory w HBO Go nic się nie zmienia, a spoglądając na kalendarz łatwo policzyć, że od grudnia 2017 roku minęło już ponad półtora roku. A, niestety, jest co poprawiać.

W świetle nadchodzącej podwyżki, o której pisze Presserwis, pomyślałem, że HBO Go mogłoby się pokusić o pewne zmiany w swoim serwisie. Nie sądzę, by zrealizowana została moja wizja, w której powstałyby dwie oferty (o tym napiszę poniżej), ale skoro comiesięczny abonament będzie droższy o 5 złotych (wzrośnie z 19,90 zł do 24,90 zł), to może będzie to dobry moment na zwiększenie oczekiwań?

Bo nie wiem czy jeszcze pamiętacie, ale istniał taki serwis jak Showmax, który również kosztował 19,90 zł. Nie była to platforma idealna, ale nawet za takie pieniądze otrzymywaliśmy jakość 1080p i tryb offline na urządzeniach mobilnych. To dwie cechy, których brakuje HBO Go – z jednej strony platforma wydaje niemałe pieniądze na treści (tak jak pisałem, trudno narzekać na katalog), ale z drugiej strony to przecież HBO. Ta firma nie istnieje od wczoraj i nie od wczoraj posiada usługi VOD.

Ale liczyłbym na więcej w kwestiach technicznych

Wcześniej wspomniałem, że wpadłem na pomysł istnienia dwóch ofert. Jeśli HBO Go pozwoliłoby mi na oglądanie Gry o tron i innych seriali oraz filmów w 4K, pojawiłby się dźwięk przestrzenny, tryb offline na urządzeniach mobilnych (dla większości treści), to mógłbym ponosić najwet dwukrotnie wyższy koszt comiesięcznej subskypcji. Netflix kosztuje dużo więcej, niż HBO Go, ale spoglądając na aspekty techniczne, trudno porównywać obydwa serwisy.

Przyznam, że jestem zaniepokojny sytuacją, w jakiej znajdują się polscy (i część europejskich widzów). HBO Go nie zmienia się od dawna, natomiast na horyzoncie pojawia się nowa marka, czyli HBO Max. Usługa, która będzie walczyć z Netfliksem, Hulu, Disney+ i Prime Video o widzów w USA. Czy zasięg platformy będzie na tyle duży, że dotrze ona także i do nas? Szczerze w to wątpię. Nowy właściciel HBO, czyli firma AT&T, nie prezentuje zakusów podjęcia walki o europejskich widzów w najbliższym czasie żadnymi nowymi metodami. A skoro tak to wygląda, to może warto byłoby zadbać o HBO Go? Skoro i tak czekają nas podwyżki…?

HBO jak na razie nie komentuje całej sprawy, więc musimy zaczekać na oficjalne zaprzeczenie lub zapowiedź podniesienia ceny.