4

Mac OS X Lion rozpozna sieci restauracyjne i hotelowe, a następnie ułatwi logowanie do nich

Chcę zaznaczyć, że nie dokonałem jeszcze aktualizacji swojego Maka do systemu w wersji 10.7. Dlatego też opisuję tutaj informacje pozyskane w sieci, które przeszukuję pod kątem decyzji o potencjalnej aktualizacji. Nie ulega wątpliwości, że prędzej lub później będę musiał dokonać migracji do nowego systemu. Gdy tego dokonam, chciałbym jednak mieć pewność, że po aktualizacji nie […]

Chcę zaznaczyć, że nie dokonałem jeszcze aktualizacji swojego Maka do systemu w wersji 10.7. Dlatego też opisuję tutaj informacje pozyskane w sieci, które przeszukuję pod kątem decyzji o potencjalnej aktualizacji. Nie ulega wątpliwości, że prędzej lub później będę musiał dokonać migracji do nowego systemu. Gdy tego dokonam, chciałbym jednak mieć pewność, że po aktualizacji nie stracę nic z dotychczasowych funkcji. Tym czasem, serwisy internetowe opisują nowe, często bardzo ciekawe funkcje, które mają ułatwiać codzienną pracę z Makiem.

Jedną z takich funkcji jest zdolność do rozpoznawania charakteru publicznych sieci Wi-Fi dostępnych w hotelach, restauracjach czy nawet na uczelniach. Chodzi tutaj o sieci bezprzewodowe wymagające logowania lub rejestracji przez dedykowany interfejs przeglądarkowy. W przypadku sieci hotelowej lub restauracyjnej musimy często podać swoje dane osobowe. Z kolei na uczelni jest to zazwyczaj logowanie przy użyciu danych otrzymanych od administratora sieci akademickiej.

Tuaw.com informuje, że Mac OS X Lion potrafi rozpoznać taką sieć (na podstawie dostępności połączenia z internetem). Po połączeniu z Wi-Fi, Lion automatycznie uruchomi samodzielne okienko z interfejsem logowania lub rejestracji.

Od razu uprzedzam. Nie wiem czy Windows lub Linux posiadają taki mechanizm i szczerze mówiąc mało mnie to obchodzi. Zgodzę się jednak, że opisana powyżej funkcja nie jest żadną rewolucją. Pomimo to, uważam że jest ona bardzo przydatna, szczególnie dla osób dużo podróżujących i korzystających z sieci bezprzewodowych w miejscach publicznych.

Pojawienie się interfejsu logowania w samodzielnym oknie czyni sprawę jasną. Od razu wiemy czy po uruchomieniu przeglądarki będziemy mogli sprawdzić pocztę czy konieczne będzie wspomniana wcześniej autoryzacja. A jeśli jednak będzie, to będziemy mogli przeprowadzić ją dużo szybciej (przeglądarki z każdą wersją startują coraz wolniej).

Wykrywanie konieczności autoryzacji to kolejna funkcja która przewędrowała z iOS do OS X. Przyznaję, że ujednolicanie obu systemów trochę mnie niepokoi. Nie chciałbym, żeby proces ten posunął się za daleko. Chociaż z drugiej strony, wzajemna kompatybilność aplikacji mogłaby nie być taka zła.