3

Zmiany w wyszukiwarce Google: teraz wyniki będą bardziej różnorodne

Google wprowadziło zmiany w swojej wyszukiwarce — od teraz użytkownicy mają otrzymywać bardziej różnorodne wyniki. Jak to działa?

Mimo że Google ma w swoim portfolio dziesiątki rozmaitych narzędzi to nie ma się co oszukiwać, że najważniejszym wciąż pozostaje ich moduł wyszukiwarki. I choć to właśnie po niego każdego dnia sięgają miliony użytkowników, a każdy twórca strony internetowej robi co tylko w jego mocy by spełnić wszystkie oczekiwania tamtejszych algorytmów — daleko mu do doskonałości. Z różnych względów. Przez lata firma słuchała narzekania na temat tego, że w ramach wyników dla wklepywanych w wyszukiwarkę fraz — ta serwowała kilka linków z tych samych adresów. Ale szczęście administratorów mogących pochwalić się tak fantastycznym wynikiem stron (będące jednocześnie nieszczęściem części użytkowników) odchodzi w zapomnienie. Google zmienia zasady gry.

Większa różnorodność w wynikach wyszukiwania Google

Jak wynika z wpisów na Twitterze w ramach których Google podzieliło się tą informacją — dbanie o większą różnorodność w najbardziej dopasowanych wynikach wyszukiwania jest efektem spełniania próśb użytkowników, którzy prosili firmę o takie rozwiązanie.

Co ta większa różnorodność ma oznaczać w praktyce? Jak wynika z przytoczonego wyżej wpisu, szansa na to że w najpopularniejszych wynikach jedna strona internetowa przewinie się więcej niż dwukrotnie jest znikoma. No i nie ma co ukrywać, że dla tych którym w ten sposób udało się zgarniać duży ruch — to nie jest dobra wiadomość. Jest jednak druga strona medalu wprowadzanych nowości. W ten sposób mniejsze serwisy, które dotychczas z różnych powodów nie radziły sobie za specjalnie w przepychankach z algorytmem, mają szansę na poprawę tego stanu rzeczy. Warto jednak mieć na uwadze, że subdomeny i główne domeny jednego serwisu będą traktowane jako jeden serwis internetowy.

Nowości w przeglądarce zaczęły trafiać tam dwa dni temu — i jak wynika z wpisu Danny’ego Sullivana, obecnie powinny objąć już wszystkich użytkowników. Z odpowiedzi wynika jednak, że nie do końca tak jest — no ale… to Google. Chyba wszyscy zdążyliśmy już przywyknąć do tego, że pewne rzeczy u nich po prostu wymagają czasu i nic nie dzieje się w kilka chwil. Jak pewnie zdążyliście zauważyć — niektóre nowości serwowane smartfonowym i tabletowym aplikacjom na Androida potrafią przeciągać się miesiącami. I to już nie jest nawet kwestia geograficzna.

Z perspektywy doświadczeń użytkowników — zmiana prawdopodobnie na plus. Ale nie ma się co oszukiwać — aby faktycznie miała ona sens, niezbędne byłoby ograniczenie do… maksymalnie jednego wyniku z domeny — przynajmniej na pierwszych dwóch stronach. No cóż, może i na to kiedyś przyjdzie czas.