26

Google przybija kolejny gwóźdź do trumny Google+. Ale płakać nie będziemy, prawda?

W Google Plus konto miałem i zaglądałem tam raz na jakiś czas głównie z powodu czegoś, co nazywam „technologiczną przyzwoitością”. Portal społecznościowy oparty na kręgach nie przemówił do mnie z dwóch powodów – po pierwsze, miałem już konto na Facebooku, a mnożyć bytów nad potrzeby nie zwykłem. Po drugie… tam mówiłem: „echo” i… echo mi […]

W Google Plus konto miałem i zaglądałem tam raz na jakiś czas głównie z powodu czegoś, co nazywam „technologiczną przyzwoitością”. Portal społecznościowy oparty na kręgach nie przemówił do mnie z dwóch powodów – po pierwsze, miałem już konto na Facebooku, a mnożyć bytów nad potrzeby nie zwykłem. Po drugie… tam mówiłem: „echo” i… echo mi odpowiadało. Pustka, marność, hula wiatr. Platforma Google nie miała niczego, co spowodowałoby jej rozrost.

Pierwsze trąby już zabrzmiały

W mojej opinii Google i tak bardzo późno zabrał się do ubicia swojego serwisu społecznościowego. Kilka miesięcy temu gigant stwierdził, że nie ma sensu zmuszać nowych użytkowników do zakładania tam kont – nawet, jeśli one tam były, to ich zaangażowanie było właściwie żadne. Po co zatem zawracać sobie tym głowę? Nie ma takiej potrzeby. Ten sygnał był dla nas wystarczający, by stwierdzić, że Google dokona ostatecznej rozprawy z nieudanym projektem. Żebyśmy byli ze sobą szczerzy – Google+ zły nie był. Mógłbym wskazać gorsze projekty społecznościowe, które dają sobie radę i nikt nie myśli o ich zamykaniu. Ale… konkurowanie z Facebookiem, który stał się „niewykopywalną” ze swojego miejsca masówką, nawet przy tak ogromnych pieniądzach, jakie posiada Google jest co najmniej dziwne. No, ale co tam. Nie udało się to – uda się co innego. W życiu nie wszystko kończy się sukcesem.

Kiedy dla Google+ przygotowano już trumienkę, a wokół katafalku postawiono świece – Google zabrał się również za usługi, które wcześniej były integralną częścią platformy. I tak oto Photos stało się całkiem przyjemnym miejscem dla naszych zdjęć – już bez kajdan w postaci Google Plus. Poczyniono tak również z innymi usługami i tak oto można rzec, że Plus nie do końca „dał ciała”. Wydał na świat kilka fajnych rozwiązań od giganta, z których aż chce się korzystać. Można? Można. W beczce dziegciu znalazła się łyżeczka miodu – tak na osłodę Google’owi.

Google Plus

Teraz Google informuje, że konta Google Plus zostaną rozłączone z innymi popularnymi usługami. Posiłkując się wpisem na blogu Google – przyszła koley na YouTube, który pójdzie swoją drogą, a Google+ powolutku będzie dogasać. Jeżeli myślicie obecnie o tym, by czym prędzej usunąć swoje konto Google+ – nie róbcie tego. Zmiany wejdą w życie za kilka miesięcy i na pewno o tym dla Was napiszemy. Poczekajcie – kiedy proces rozdzielania YouTube od Google+ zostanie zakończony, będzie można w spokoju pozbyć się konta w serwisie społecznościowym z Mountain View.

Co dalej? Można mówić źle o Facebooku, należy mu się to jak AntywebTV subskrypcja i łapka w górę. Twitter ma swoje problemy i miejmy nadzieję, że nowy CEO je rozwiąże. Jest Instagram i mamy do dyspozycji Snapchata. Choć charakter wspomnianych serwisów jest zupełnie różny i trudno je porównywać z pominięciem potencjału społecznościowego – jedno jest pewne. W tym tłoku brak jest miejsca dla Google+ i w tym momencie należy zacząć myśleć o zapaleniu świeczek na katafalku, gdzie leży trumienka z epitafium wieszczącym koniec Google+.