google
6

Google Play Movies z filmami za darmo, ale z przerwami na reklamy

Już niedługo usługa Google Play Movies może stać się bardzo konkurencyjna. Wszystko wskazuje na to, że filmy na tej platformie będą dystrybuowane za darmo i monetyzowane dzięki reklamom.

Serwisy takie jak Netflix czy HBO GO radykalnie zmieniły sposób w jaki oglądamy filmy. Płacimy tam bowiem niewielką miesięczną subskrypcję, w zamian za co uzyskujemy dostęp do całej biblioteki serwisu. Fakt, że miejscami pojawiają się niedogodności nie zmienia tego, że większość użytkowników jest zadowolona z takiego sposobu konsumpcji mediów. Na tle serwisów streamingowych usługa Google jawiła się jako dość archaiczna. Pozwalała bowiem jedynie na zakup wybranych przez nas dzieł i to w dodatku w cenie, za którą na Netflixie możemy wykupić miesięczny abonament i obejrzeć tyle filmów ile chcemy (bądź zdołamy). Firma Mountain View stwierdziła, że należy coś z tym zrobić, dlatego po cichu zaczęła wprowadzać pewne znaczące zmiany w Google Play Movies.

Co powiecie na filmy za darmo?

Informację o tym, że Google rozważa możliwość wprowadzenia nowego sposobu rozliczeń za filmy jako pierwsi przekazali światu inżynierowie z XDA Developers. Zajrzeli oni do kodu najnowszej wersji Androidowej aplikacji (v4.18.37) i zauważyli, że Google dodało tam kilka linijek bardzo znaczącego tekstu. Znaleźli oni komunikaty skierowane do użytkownika, wyraźnie wskazujące na to, że Google zamierza udostępnić część bądź całość (mowa o „setkach” filmów) swojej biblioteki za darmo. W zamian za to użytkownik będzie musiał obejrzeć „zaledwie” parę reklam. Komunikaty nie precyzują ile i jakie będą to reklamy, oraz czy zostaną one wyświetlone przed seansem, czy też w jego trakcie. Patrząc jednak na inny serwis należący do giganta z Mountain View – YouTube – i jego sposób monetyzacji treści, zakładam, że w grę będą wchodzić obie opcje jednocześnie.

Zmiany mogą być, ale nie muszą

Fakt, że Google wprowadziło już do bieżącej wersji aplikacji takie frazy świadczy o tym, że nad omawianymi dziś zmianami naprawdę ktoś pracuje i nie są one tylko niesprawdzonym przeciekiem. Nie oznacza to jednak, że Google na 100 proc. wprowadzi nowy sposób opłat. W zależności od podjętych decyzji w każdej chwili mogą oni wycofać się z pomysłu i usunąć wspomniany kod. Warto jednak zwrócić uwagę, że firma od jakiegoś czasu mocno działa by poprawić swoje mniej popularne programy (np. do słuchania podcastów). Dlatego też myślę, że już niedługo możemy się spodziewać nowego rozdania także w temacie filmów. Jeżeli zmiany dojdą do skutku, to patrząc po zasobności biblioteki Google Play Movies, usługa stanie się konkurencyjna nie tylko dla Netflixa, ale też może zachęcić wiele osób korzystających dotąd z np. CDA do sięgnięcia po treści z legalnego źródła.