10

Trzymam kciuki. To może być killer feature w Google Pixel 4

Telefony Pixel od Google bardzo mi się podobają. Podobają się również mojej narzeczonej, która nawet ma jeden z takich sprzętów i bardzo sobie go chwali. Ja natomiast niesamowicie fascynuję się tym, co może pojawić się w najnowszej generacji tych telefonów. Pamiętacie Project Soli? Podobał się Wam? No, właśnie. A teraz wyobraźcie sobie to w smartfonie od Google...

W tym roku na pewno poznamy telefon Google Pixel 4 i czekają nas jeszcze „długie” 4 miesiące oczekiwania na niego. A co byście powiedzieli na to, że najnowsza generacja ultraflagowców od tego giganta zaskoczy nas obecnością niezwykle ciekawego mechanizmu bazującego na Project Soli? Jeżeli nie pamiętacie, o co w nim chodzi, przypomnimy Wam:

Tak właśnie. Za pomocą malutkiego układu możliwe jest rozpoznawanie gestów użytkownika. Wszystko opiera się na radarze, który oblicza zmiany położenia palców i na tej podstawie przekazuje dalej komendy. Nawet, gdyby miało się okazać, że Project Soli w telefonie Pixel 4 nie jest niczym „wow” i generalnie jest bardzo słaby, jeżeli chodzi o jego zastosowania – Google z pewnością zyska spore zainteresowanie głównie tym, że wdraża do świata smartfonów funkcję, której nie miał jeszcze nikt. Co więcej, opartą na tym, co wypracowała firma od początku do końca.

Jak się okazuje, Project Soli od grupy ATAP w Google otrzymał zgodę od FCC na jego wykorzystanie w styczniu tego roku. Do tego momentu myślano, że Soli zwyczajnie umarło jak wiele innych patentów i pomysłów nie tylko tego giganta. Przecież wielokrotnie pisaliśmy o takich rozwiązaniach, które miały szansę pojawić się w kolejnych produktach, a następnie nic z tego nie wychodziło, prawda?

Google Pixel 4 z Project Soli – kto pierwszy puścił parę?

Serwis 9to5Google miał dotrzeć do informacji, wedle których Google Pixel 4 miałby zostać wyposażony w Project Soli. Po tym, jak pojawiła się taka informacja, bardzo szybko odezwali się użytkownicy XDA Developers, którzy w kodzie Androida Q znaleźli sensor „Aware”, który mógłby doskonale pasować do konsumenckiej nazwy Project Soli. Jak wynika z dokumentacji, za pomocą tego rozwiązania można sterować powiadomieniami, głośnością, muzyką i kilkoma innymi aspektami działania smartfona.

Muszę to powiedzieć – ja się najzwyczajniej w świecie „jaram” – od dłuższego czasu brakuje mi w świecie smartfonów czegoś nowego, innowacyjnego, zupełnie innego od tego, co proponuje się naokoło. Notche, łezki, hole-punche nieszczególnie mnie interesują i nie traktuje ich w kategoriach „innowacji”. Co innego kontrolowanie smartfona za pomocą gestów wykonywanych nad ekranem.