Moje przemyślenia

Google Now wreszcie trafia na iOS

JR
Jan Rybczyński
13

Google Now, osobisty asystent od Google do pół roku dostępny na Androidzie wreszcie trafił na urządzenia z systemem iOS. Nie jest on osobną aplikacją, lecz częścią Google Search, dlatego osoby które mają już tę aplikację zainstalowaną wystarczy, że ją zaktualizują. Inni mają powód, żeby Google Searc...

Google Now, osobisty asystent od Google do pół roku dostępny na Androidzie wreszcie trafił na urządzenia z systemem iOS. Nie jest on osobną aplikacją, lecz częścią Google Search, dlatego osoby które mają już tę aplikację zainstalowaną wystarczy, że ją zaktualizują. Inni mają powód, żeby Google Search zainstalować po raz pierwszy, tak jak ja to zrobiłem przed chwilą, bo uważam Google Now za rewelacyjne i bardzo przydatne narzędzie, a posiadania samego Google Search nie miałem dotąd potrzeby. Jedno jest pewne, Google Now prezentuje się rewelacyjnie na iPadzie z ekranem Retina.

Dla tych, którzy jeszcze nie mieli okazji korzystać, bo mają urządzenia iOS, albo Androida w wersji starszej niż 4.1 przypomnę, że Google Now to osobisty asystent, który jednak próbuje asystować użytkownika inaczej niż Siri z iOS. Podczas gdy Siri to po prostu interfejs rozpoznawania mowy, połączony z inteligentnymi mechanizmami dającymi odpowiedzi na nasze pytania, Google Now stara sie przewidzieć jakie informacje będą użytkownikowi potrzebne zanim o nie zapyta, bazując na jego lokalizacji, zwyczajach i innych danych. Tym sposobem wyświetli nam informację o pogodzie i o ruchu na drodze do naszej pracy. Gdy jestem poza domem jeden rzut oka wystarczy, żebym dowiedział się za ile minut mogę być w domu, jeśli natychmiast zacznę do niego wracać. Co więcej, przewidywania okazują się zadziwiająco trafne.

Google Now oferuje cały szereg różnych przydatnych informacji, listę możliwych kart widzicie na zrzucie ekranu poniżej. Jak widać można je wyłączać, jeżeli nie są nam potrzebne. Jako przykład warto podać, że gdy jesteśmy za granicą, Google Now poda nam czas lokalny i ten obowiązujący w domu, lokalną walutę i kilka przydatnych zwrotów w lokalnym języku. Czasami te informacje są zbędne i można się ich pozbyć jednym gestem, przesuwając daną kartę w stronę krawędzi ekranu. Często jednak faktycznie dają podpowiedź która się przydaje, np. co i kiedy grają w kinie obok którego przechodzimy.

Musze przyznać, że Google Now, ze swoim minimalistycznym, wręcz ascetycznym wyglądem i grafikami w wysokiej rozdzielczości prezentuje się rewelacyjnie na dużym ekranie iPada wyposażonego w ekran Retina. ponieważ miejsca jest więcej, karty pojawiają się w dwóch, a nie w jednej kolumnie. Rewelacyjnie wygląda również animacja wyciągania kart z dołu ekranu - domyślnie po otwarciu Google Search widoczne jest pole wyszukiwania a karty wystają jedynie tuż ponad dolnym rogiem ekranu, jak również ukrywanie kart przesuwając je z powrotem na dół. Tego się na zrzucie ekranu nie da pokazać, to trzeba zobaczyć samemu.

Może przy okazji zacznę korzystać z aplikacji Google Search? Prezentuje się bardzo estetycznie i ma wiele przydatnych skrótów do innych usług Google, chociaż z jakiegoś względu appka zachęcała mnie do instalacji Gmaila, zamiast go po prostu otworzyć, bo jest już zainstalowany. Polecam wypróbować Google Now wszystkim użytkownikom iOS, w mojej ocenie naprawdę warto.

Wersje uniwersalną Google Search na telefony tablety można pobrać z App Store.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu