11

Google Now czeka spora zmiana – nadchodzi wiele dodatkowych treści z innych aplikacji

Google Now to potężna usługa. Wystarczy uruchomić ją na kilkanaście, kilkadziesiąt godzin, by przekonać się jak wiele danych na nasz temat uda się jej zebrać, przetworzyć i na tej podstawie zaserwować informacje, o które jeszcze nie zapytaliśmy. Od teraz, za tymi informacjami stać będzie nie tylko Google, ale cała lista innych usług i aplikacji. Kto […]

Google Now to potężna usługa. Wystarczy uruchomić ją na kilkanaście, kilkadziesiąt godzin, by przekonać się jak wiele danych na nasz temat uda się jej zebrać, przetworzyć i na tej podstawie zaserwować informacje, o które jeszcze nie zapytaliśmy. Od teraz, za tymi informacjami stać będzie nie tylko Google, ale cała lista innych usług i aplikacji.

Kto korzysta z Google Now ręka w górę. Domyślam się, że spora część użytkowników nie zdecydowała się na taki poziom, jak to mówią, inwigilacji z kilku różnych powodów. Ja uważam, że skoro Google i tak dysponuje sporą „szafą” informacji na mój temat, to niech to przyniesie wymierne korzyści i dla mnie. Nadchodzący mecz ulubionej drużyny, artykuły, które mogą mnie zainteresować i informacje na temat problemów w ruchu drogowym na dystansie potencjalnej trasy do domu okazują się nieraz naprawdę przydatne.

Ale Google nie poprzestanie tylko na danych pochodzących z własnych źródeł. Lista aplikacji, które lada moment będzie można połączyć z Google Now, wynosi aktualnie 40 pozycji. Wśród nich znajdziemy raczej niewiele takich, które będą mogły już od samego początku udowodnić jak bardzo ta zmiana będzie odczuwalna, lecz wraz z upływem czasu z pewnością będzie ich przybywać, a użyteczność takiej integracji będzie rosła.

Clipboard01

Oczywiście najważniejsze pytanie na które należy sobie odpowiedzieć, to jak wiele danych będziemy w stanie oddać Google, by usługa mogła pokazać swoje możliwości. Pandora czy Shazam mogą dla przykładu rekomendować utwory, które prawdopodobnie przypadną nam do gustu, zaś The Guardian i inne informacyjne aplikacje serwować będą teksty o interesującej nas tematyce. To, jak będzie wyglądało to w praktyce okaże się dopiero za jakiś czas. Wiemy natomiast, że wymagane będzie posiadanie zainstalowanej aplikacji na telefonie, by integracja była możliwa.

Aktualnie mowa jest jedynie o dostępności nowości na smartfonach z Androidem. Czy i kiedy podobna funkcja zawita na iOS pozostaje jak na razie niewiadomą. Potencjał wydaje się być ogromny i jestem niezmiernie ciekaw jak zostanie takowa integracja wykorzystana i przez Google i przez pozostałe usługi. Jak tylko zaktualizujecie główną aplikację Google, możliwe będzie przekonanie się na co stać już dostępne połączenia.