1

Google goni konkurencję. Meet ma być lepszy niż Zoom i inne aplikacje do rozmów grupowych

Google ogłasza zmiany, jakie w najbliższym czasie pojawią się w aplikacji Meet. W ręce użytkowników trafią nowe narzędzia ułatwiające prowadzenie grupowych rozmów wideo.

Pandemia koronawirusa przeniosła nasze życie do sieci — przynajmniej w dużo większej sferze niż to się działo dotychczas. Zdalna praca i zajęcia szkolne. Grupowe rozmowy audio i wideo okazały się dobrym, choć niepozbawionym wad rozwiązaniem. Twórcy tego typu aplikacji nadrabiają zaległości, by w przyszłości wszystko działało sprawnie i bez większych problemów. Google stara się jak może, by to Meet było najbardziej pożądaną platformą, z której będą korzystać zarówno pracownicy różnych firm, jak i uczniowie i studenci biorący udział w zdalnych zajęciach.

Google stawia na edukację. Zmiany w Meet pozwolą na jeszcze lepsze prowadzenie zdalnych zajęć szkolnych

Użytkownicy G Suite dla Szkół i Uczelni oraz G Suite Enterprise dla Szkół i Uczelni otrzymają nowe narzędzia ułatwiające zarządzanie tym, kto będzie mógł wziąć udział w grupowych rozmowach wideo. Najważniejszą zmianą jest nowe zachowanie mechanizmu „pukania” pozwalającego na dołączanie do rozmów innych osób. Dzięki nim moderatorzy i prowadzący będą mieli większą kontrolę nad tym, kto będzie się pojawiał w pokojach. Osoba wcześniej wyproszona, nie będzie miała możliwości ponownego „zapukania”, a same informacje o chęci dołączenia zostaną wyciszone po dwóch odrzuconych prośbach. Prowadzący będą mogli zamknąć rozmowę dla wszystkich w jednym czasie — co skutkować będzie rozłączeniem się każdego uczestnika. Google domyślnie włączy blokowanie dołączania do rozmowy osobom anonimowym, choć poszczególne instytucje będą mogły zmienić tę opcję wedle własnego uznania. W przygotowaniu są też opcje wyciszające wszystkich uczestników, wyłączające wbudowany czat, czy uniemożliwiające rozpoczęcie spotkania bez obecności moderatora.

google meet

Pojawią się też nowe opcje wideo — te umożliwią m.in. rozmywanie tła uczestników korzystających z aplikacji w dowolnym miejscu bez obaw o naruszenie ich prywatności. Będzie też można skorzystać z gotowych teł lub wgrywać swoje własne obrazki zastępujące to, co pojawia się za rozmówcą. W Meet pojawi się opcja podnoszenia ręki informującej o chęci zabrania głosu, czy nowy układ okna pozwalający na podgląd 49 uczestników jednocześnie. W przygotowaniu jest też wsparcie nowych języków dla systemu rozpoznawania mowy i przekształcania ich na napisy.

Nowości w Google Meet uczniów i nauczycieli

Zobacz też: „Za darmo” – dwa słowa kluczem do sukcesu. Google Meet jest tego doskonałym przykładem

Zmiany te wejdą w życie w najbliższych miesiącach i mają być zarezerowane wyłącznie dla sektora edukacji. Być może w przyszłości z funkcji tych skorzystają też inni użytkownicy korzystający z Meet do prowadzenia grupowych rozmów wideo — czy to ze znajomymi, czy też współpracownikami.

google meet

Zobacz też: Zoom słucha swoich klientów! Szyfrowanie end-to-end dla wszystkich

Google mocno pracuje nad wdrożeniem coraz ciekawszych rozwiązań do swojej aplikacji. To ma pomóc w walce m.in. z Zoom, które dzięki pandemii zyskało wielu nowych użytkowników i jest często wybierane jako główny środek komunikacji grupowej.