10

Google House – o tym jak wiele usług Google łączy się w spójny ekosystem

Google House to specjalna ekspozycja przygotowana w celu zademonstrowania w praktyce, jak usługi Google ułatwiają codzienne życie i spinają się w spójną całość. W tym celu przygotowano dwa piętra, symulujące prawdziwy dom, z elementami wystroju charakterystycznymi dla Google i zaproszono dziennikarzy na demonstrację. Tym razem zamiast premier czy demonstracji technologicznych możliwości chodziło jednak o coś […]

Google House to specjalna ekspozycja przygotowana w celu zademonstrowania w praktyce, jak usługi Google ułatwiają codzienne życie i spinają się w spójną całość. W tym celu przygotowano dwa piętra, symulujące prawdziwy dom, z elementami wystroju charakterystycznymi dla Google i zaproszono dziennikarzy na demonstrację. Tym razem zamiast premier czy demonstracji technologicznych możliwości chodziło jednak o coś innego. O pokazanie, jak korzystanie z technologii może być łatwe i przyjemne.

Ekspozycja została podzielona na kuchnię, w której zaprezentowane zostały aplikacje na Androida z przepisami kulinarnymi oraz kanały na YouTube, które zajmują się kulinariami. Później był salon z telewizorem i podłączonym do niego Chromcastem, następnie sypialnia, w której planowano wyjazd na urlop z wykorzystaniem Google Maps, Street View, wyszukiwarki lotów oraz Hangouts. Na koniec został pokój młodzieżowy, gdzie omówione zostało zbieranie i przygotowywanie materiałów w Google Docs oraz wirtualne muzea.

IMG_1483

IMG_1473

IMG_1471

Prawdę mówiąc, z usługami Google jestem zaznajomiony na tyle dobrze, że jeżeli chodzi o funkcje i możliwości nie dowiedziałem się w zasadzie nic nowego. Uderzyło mnie natomiast coś innego – jak bardzo wygodny jest dla użytkownika spójny ekosystem. Zdawałem sobie z tego sprawę już wcześniej – z wielu usług Google zacząłem korzystać tylko dlatego, że nie musiałem zakładać osobnego konta, lecz wystarczyło przełączyć się na inną stronę WWW. Od dawna doceniam synchronizację pomiędzy Androidem a serwisami Google z których korzystam na komputerze. Wczoraj Google pokazał mi, że usługi uzupełniają się jeszcze bardziej.

Najlepszym przykładem jest nowa usługa Google Music. Jeśli zdecydowałem się opłacić abonament, nie muszę się nigdzie logować dodatkowo, ani w przeglądarce, ani tym bardziej w urządzeniu mobilnym z Androidem. Strumieniowanie muzyki staje się automatycznie dostępne w domyślnym odtwarzaczu, który znajdziemy na zdecydowanej większości urządzeń mobilnych z aktualną wersją systemu. Muzyka tam po prostu jest i czeka. Jeśli dodać do tego Chromecast, który jeszcze nie jest dostępny w Polsce, ale na pewno w końcu do nas trafi, okazuje się to jeszcze łatwiejsze. Jednym kliknięciem możemy przesłać muzykę na domowy sprzęt audio wysokiej jakości. Jest to po prostu super wygodne.

IMG_1463

IMG_0422

IMG_0449

Powód dla którego sam nie doceniłem tej integracji jest prosty – nie wszystkie usługi i urządzenia Google są dostępne w Polsce. Wciąż czekamy na udostępnienie możliwości zakupu Chromebooków, Chromecastów ze sklepu Play, wciąż czekamy na możliwość wypożyczania filmów. Wymaga to zbudowania sieci dystrybucji, podpisania umów, ale kiedy to już nastąpi… to będziemy mogli mówić o zupełnie nowej jakości. Jestem przekonany, że ten moment w końcu nadejdzie. Sam się zastanawiam czemu tak późno, ale w tym wypadku lepiej późno niż wcale.

Biorąc pod uwagę, że Google produkuje zaskakująco dużo różnego rodzaju sprzętu, jak na firmę kojarzoną przede wszystkim z wyszukiwarką czy serwisami internetowymi, ekosystem będzie się rozrastał i będzie coraz bardziej kompleksowy. Oczywiście niesie to ze sobą pewne zagrożenia – wystarczy przejąć jedno nasze konto, aby mieć dostęp do wszystkiego, oraz utrudnianie powstawanie konkurencji. Mimo to, jako użytkownik doceniam tę wygodę na co dzień i jestem niemal pewien, że Google Music zastąpi mi inne serwisy strumieniujące właśnie ze względu na integracje z resztą ekosystemu. Ostatnio zacząłem nawet częściej korzystać z Dysku Google zamiast Dropboksa, właśnie ze względu na brak konieczności logowania się do osobnego serwisu. Jeśli czegoś mi obecnie brakuje, to działającego sprawdzania pisowni w Google Docs.

Niestety Google House powstał jedynie na dwa dni i nie będzie go można obejrzeć w późniejszym terminie. Trochę szkoda, bo byłoby to fajne miejsce, żeby się wybrać i zobaczyć jak wygląda życie z Google w szerszym zakresie.

Zdjęcia pochodzą z materiałów prasowych Google Polska.

IMG_0410

IMG_0373

IMG_0332