Google

Google nie lubi się ze sztuczną inteligencją. Treści generowane przez AI = spam

KC
Kacper Cembrowski
3

Google nie jest fanem sztucznej inteligencji. Treści generowane automatycznie przy użyciu narzędzi do pisania AI są niezgodne z wytycznymi Google dla webmasterów.

Google nie pozwala na treści generowane przez sztuczną inteligencję

John Mueller, adwokat Google, wyjaśnia, że treści generowane przez AI są uważane za spam, zgodnie z wytycznymi przeglądarki. Ta kwestia wyszła na jaw dopiero niedawno, podczas spotkania w biurze Google Search Central SEO w odpowiedzi na pytanie dotyczące narzędzi do pisania GPT-3 AI. Kwestia używania tego narzędzia jest stale poruszana od jakiegoś czasu w społeczności SEO, więc perspektywa Google’a odgrywa tutaj dość kluczową rolę.

Mueller rozwiewa jednak wszelkie wątpliwości i mówi otwarcie, że treści napisane przez sztuczną inteligencję należą do kategorii treści generowanych automatycznie - a przez to od razu wpadają do spamu. Niestety okazuje się, że na ten moment systemy Google raczej nie są w stanie wykryć treści generowanych przez sztuczną inteligencję bez pomocy weryfikatorów.

Źródło: Depositphotos

Firma nie potrafi automatycznie wykryć treści AI, ale w końcu i tak je wrzuci do spamu

Chociaż pytanie poruszało temat GPT-3 AI, treści stworzone przez AI zawsze są wrzucane do kosza spamu, niezależnie od tego, jakiego narzędzia się używa. Mueller wytłumaczył stanowisko Google w tej sprawie:

Dla nas zasadniczo nadal należą one [treści generowane przez AI] do kategorii treści generowanych automatycznie, co jest czymś, co mamy we wskazówkach dla webmasterów niemal od samego początku. Ludzie automatycznie generują treści na wiele różnych sposobów. A dla nas, jeśli używasz narzędzi AI do generowania treści, jest to zasadniczo to samo, co po prostu przetasowanie słów, wyszukiwanie synonimów lub wykonywanie sztuczek tłumaczeniowych, których używali ludzie. Tego rodzaju rzeczy. Podejrzewam, że może jakość treści jest trochę lepsza niż naprawdę starych narzędzi, ale dla nas nadal jest to treść generowana automatycznie, co oznacza dla nas, że nadal jest to niezgodne ze wskazówkami dla webmasterów. Więc uznalibyśmy to za spam.

Jak jednak wspomnieliśmy wcześniej, systemy Google bez pomocy weryfikatorów nie są w stanie odróżnić treści generowanej automatycznie od tej tworzonej przez człowieka. Na ten moment nie ma zatem tematu o narzędziu które automatycznie wrzucałoby takie treści do spamu. Mueller mówi, że jeśli zespół Google zauważy generowanego automatycznie, zespół ds. spamu może podjąć działania w tej sprawie. Mężczyzna przyznał również, że spodziewa się trochę gry w kotka i myszkę, w której ludzie czasami wykorzystają AI i ujdzie im to płazem, a następnie zespół zajmujący się spamem internetowym nadrobi zaległości i rozwiąże ten problem na szerszą skalę.

Mimo wszystko, większość upatruje w AI przyszłość

Mueller wyjaśnia jednak, że widzi w tych narzędziach przyszłość. Mężczyzna przyznał, że widzi w tym potencjał do narzędzia, które w przyszłości uczyniłyby użytkowników bardziej wydajnych w pisaniu lub upewniały, że piszemy we właściwy sposób - coś na wzór narzędzi do sprawdzania pisowni i gramatyki, które również opierają się na AI.

Źródło: Depositphotos

Wiele osób uważa podobnie. Narzędzia AI mogą być niesamowicie pomocne i trafnie nakładać korektę na teksty, niwelując wszelkie literówki czy powtórzenia. Takie rozwiązanie z pewnością by pomogło wielu osobom zajmującym się pisaniem dłuższych treści.

Kwestia treści generowanych przez AI jest jednak dość zawiła. Z jednej strony korzystają z niej różne organizacje czy uniwersytety - i o ile w tym nie ma nic złego, to witryny ze skopiowaną, przetłumaczoną i delikatnie zmienioną treścią zwyczajnie niczemu dobremu nie służą - i tego typu strony definitywnie powinny trafiać do kosza z etykietą “SPAM”.

Źródło: SearchEngineJournal

Stock Image from Depositphotos

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu