18

Komunikatory Google to wciąż jeden wielki bałagan – nowości w Duo są tego doskonałym przykładem

google duo logo
Google wciąż ma chaos w swoich komunikatorach - a żeby było jeszcze ciekawiej, do swojego "mobilnego" komunikatora Duo dodaje zestaw nowości. W tym opcję wideokonferencji na komputerze.

Czasem mam wrażenie, że Google jest mistrzem spóźniania się na własną imprezę. Ich komunikatory od kiedy pamiętam były lata świetlne przed konkurencją: gTalk (teraz Hangouts) zawsze był moim faworytem: dostępnym w przeglądarce, dedykowanej aplikacji i na smartfonie. Wszędzie bez problemu. Ale najwyraźniej to dla Google było zbyt fajne i zaczęli się rozdrabniać, zamykać, zmieniać nazwy i co tylko. Obecnie Hangouts jest na wymarciu, ale nie jest — a przecież jest Hangouts Meet. Przepraszam: obecnie usługa nazywa się Google Meet i jest dostępna za darmo. Do tego po drodze wpadły dwa rozbijające funkcjonalności komunikatory: pierwszy nadawał się wyłącznie do czatów (Allo — już zresztą zamknięty), drugi do wideo — Duo. I to właśnie ten drugi doczekał się aktualizacji na miarę problemów 2020… dość mocno zresztą przeczącej jego pierwotnej idei.

google duo

Google Duo teraz dostępny w przeglądarce

O ile mnie pamięć nie myli, Google Duo miał być komunikatorem w 100% mobilnym. Takim po który wszyscy sięgają tylko na smartfonie, bo przecież dla uniwersalnych rozwiązań Google miało już Hangouts. Jakby co — to już nieaktualne, bo teraz firma pozwoli cieszyć się grupowymi wideorozmowami także w przeglądarce Chrome. Co więcej: aby nie pozostawać w tyle za konkurencją, Google Duo doczeka się łatwej organizacji grup rozmówców oraz trybu rodzinnego. Ten ostatni będzie dodawał zestaw filtrów, naklejek i dodatków które mogą urozmaicić rozmowy i przykuć do ekranów na dłużej najmłodszych użytkowników. Z myślą o nich też ukryje przyciski „wycisz” oraz „rozłącz” — by przypadkiem ich nie wcisnąć. Aha — a w bonusie komunikator dostaje też jedną z najgorszych tech-reklam jakie kiedykolwiek widziałem ;-)

Część nowości powinna być dostępna już teraz (tryb rodzinny) — inne mają dotrzeć za kilka tygodni. Ale to Google — więc prawdopodobnie wszystko i tak udostępniane będzie falami.

Źródło