chrome
16

Masz starszą wersję Androida? Wkrótce możesz stracić na niej dostęp do najnowszego Google Chrome

Społeczność XDA przeglądając kod najnowszej odsłony znalazła w kodzie wzmiankę, która sugeruje że niebawem ma zmienić się minimalne API Androida, na którym będzie działać najnowsza wersja przeglądarki Google Chrome.

Android od dawna ma problem z ogromną fragmentacją — a najnowsze dane nie napawają specjalnym optymizmem. Według stale uaktualnianej listy Google skupiającej się na dystrybucji systemu, wciąż największą popularnością cieszą się systemy sprzed lat. Nieco zmian w tej kwestii miał zaprowadzić Project Treble (zobacz: Google prezentuje Project Treble: szybsze aktualizacje i koniec fragmentacji Androida), ale jako że dopiero raczkuje — sprawy nie mają się najlepiej. A jak czytamy na XDA Developers (za PhoneArea) — niebawem użytkownicy starszych systemów mogą stracić dostęp do google’owskiej przeglądarki Chrome.

Google Chrome wkrótce nie podziała na starych Androidach?

XDA informuje, że niebawem minimalny poziom API dla mobilnego Chrome wzrośnie z 4.1 do 4.4 — krótko mówiąc, z historycznego Jelly Bean do… równie starego KitKata. Jeżeli śledzicie rynek to doskonale wiecie, że mowa tu o liczących kilka lat systemach — KitKat debiutował przecież pod koniec października 2013 roku, Jelly Bean — blisko półtora roku wcześniej. W świecie technologii to niemal wieczność! Ale wcale nie oznacza to, że nie jest on popularny. Na Jelly Bean działa „tylko” 3,2% urządzeń, ale ten niewielki procent przekładać by się miał na 32 miliony urządzeń na całym świecie.

google chrome android

Nie są to jeszcze żadne informacje — ale… trzeba przyznać, że ma to sens. Warto też wspomnieć, że nie jest też wykluczone, iż producenci tych leciwych urządzeń zdecydują się na jakieś łatki, które pozwolą bez większego problemu uruchomić też nowsze wersje popularnej przeglądarki. Jeżeli korzystacie z Androida, to prawdopodobnie doskonale wiecie, że lwia część popularnych aplikacji do poprawnego działania wymaga Lollipopa — ale przypomnijcie sobie te wszystkie „spadkowe” urządzenia z których korzystają osoby potrzebujące po prostu telefonu, a sporadycznie zaglądające do sieci. To prawdopodobnie dla nich potencjalne zmiany będą najbardziej dotkliwe, ale kto wie — może jest szansa na to, że starsze wersje wciąż będą działać bez problemu. A to im pewnie w zupełności wystarczy.