Google

Google Maps i YouTube w metaverse? Alphabet wchodzi w web 3

Patryk Danielewicz
8

Prezes Alphabet Inc., spółki matki Google, Sundar Pichai, odniósł się do zaangażowania firmy w technologię blockchain i szerzej – web 3. Ze słów CEO wynika, że Alphabet z uwagą patrzy na rozwój technologii blockchain i bada, jak Google mogłoby przyczynić się do jej rozwoju.

Już dziś firma posiada zespół, pracujący nad tą technologią. Nie jest jeszcze jasne, nad czym dokładnie pracują ani jak widzą swoje zaangażowanie w tej materii. Czy chodzi o pracę nad kryptowalutą czy może jakąś formą metaversu?

To pierwszy raz, kiedy Google publicznie odniósł się do swojego zaangażowania w tę dziedzinę. Tym samym dołączył do grona internetowych potentatów, którzy również ogłosili swoje plany dotyczące wsparcia sieci web 3. Swoją aktywność na tym polu zadeklarowały już Facebook oraz Twitter. Mogłoby się wydawać, że zaangażowanie tak dużych firm, przyniesie same korzyści idei web 3. Inaczej jednak patrzą na to jej zwolennicy. Argumentują, że sama koncepcja World Wide Web 3 jest wymierzona przeciwko takim gigantom.

Czym jest web 3?

Web 3 to idea oparta o zdecentralizowany przesył informacji, zbudowany na technologii kryptowalut. Innymi słowy, założeniem tej technologii jest pominięcie centralnych ośrodków, za pomocą, których przesyłamy informacje. Ujmując rzecz historycznie. Początek sieci web to statyczne strony tekstu i proste obrazki. Web 2 przyniosło możliwość komunikacji. Dzięki temu użytkownicy sieci mogą przesyłać zdjęcia czy filmy. Jednak by tego dokonać, potrzeba wielkich platform, które pośredniczą w przekazie. Takimi platformami są właśnie Facebook, Twitter czy Google. To za ich pośrednictwem mamy możliwość komunikacji przez internet. Rodzi to sporo problemów dotyczących naszej prywatności i zbierania danych. Ideą web 3 jest pominięcie wielkich pośredników. Przesył informacji odbywałby się bezpośrednio, z zachowaniem prywatności, nie sprzedając po drodze naszych danych. Entuzjaści tego projektu argumentują, że web 3 rozwiąże problem, z którym nie mogą poradzić sobie państwa, czyli ochroną naszej prywatności.

Zatem, czy web 3 spełni pokładane w nim nadzieje, dotyczące ochrony prywatności, skoro kolejna wielka korporacja właśnie ogłosiła zaangażowanie w projekt? A może takie zaangażowanie jest potrzebne, aby rozwinąć projekt do szczytu jego możliwości? Wszakże, przykładem przedsięwzięć opartych na idei web 3 są projekty metaversu. Facebook nie jest jedynym, który próbuje idee wirtualnej rzeczywistości wcielić w życie. Jego wizja jest jednak najbardziej ambitna.

Szansa czy zagrożenie?

Wydaje się, że entuzjazm wielkich internetowych korporacji może wynikać z poczucia zagrożenia. Rozwój web 3 bez ich zaangażowania, mógłby w przyszłości skończyć się powolną marginalizacją. Angaż na tym etapie może jeszcze zmienić losy projektów opartych o blokchain. Z takiej perspektywy nie dziwi, że i Google postanowiło się zaangażować. Nie tylko Facebook ma dużo do stracenia. Alphabet również może ucierpieć, jeśli w porę nie zarezerwuje dla siebie kawałka tortu.

Pozostaje jedynie odpowiedzieć na pytanie, jaką rolę widzi dla siebie Google. Nie wydaje się, aby chciał stanąć w szranki z Facebookiem, proponując swój metavers. Z informacji jakie mamy, możemy wnioskować, że Google widzi się w znacznie skromniejszej roli. Na spotkaniu z inwestorami Pichai poinformował o planach wprowadzenia swoich kluczowych usług, takich jak Mapy czy YouTube, do rozszerzonej rzeczywistości. Nie jest to jeszcze metavers ani projekt oparty na założeniach web 3 czy blokchain, jest to jednak jakiś trop. Być może usługi Google zobaczymy również w metaversie.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu