50

Glovo wystarczy rok, by przegonić Pyszne.pl i stać się numerem 1 w Polsce

Taką deklarację złożył dziś CEO Glovo, Oscar Pierre na konferencji prasowej zorganizowanej w Warszawie, która miała być jednocześnie oficjalnym startem Glovo w Polsce.

Glovo działa już w Polsce tak naprawdę od  połowy lipca, ale kluczowym momentem dla ich obecności w Polsce było przejęcie od AmRest Holdings portalu PizzaPortal, będącego numerem dwa na rynku dostaw jedzenia. Glovo wykupił ich od firmy, która zarządza takimi markami, jak Pizza Hut czy Burger King za 35 mln euro. Co ciekawe, rok wcześniej AmRest Holdings wykupił 10% udziałów w Glovo za 25 mln euro. Tak więc są do przodu kilka mln euro i mają z głowy obsługę logistyczną całego przedsięwzięcia, a do tego będą czerpali stałe zyski z działalności Glovo.

Te z pewnością się pojawią, bo Glovo rośnie w imponującym tempie. W obecnym kształcie Glovo funkcjonuje od 2016 roku, początkowo skupili się na trzech rodzimych rynkach – Hiszpanii, Portugalii i Włoszech, w których działalność prowadzili w 8 miastach – to stan na początek 2018 roku, ale wystarczyło im zaledwie 24 miesiące, by rozszerzyć działalność aż na 26 krajów i 250 miast.

Dziś Glovo na wszystkich rynkach to – 1300 pracowników, 56 mln dostarczonych zamówień przez 47 tysięcy aktywnych kurierów, od 27 tysięcy partnerów, a z samej aplikacji do zamawiania korzysta już 2,3 mln użytkowników.

Oscar Pierre, CEO Glovo:

Glovo rozwija się bardzo szybko i po sukcesie naszych poprzednich inwestycji kontynuujemy ekspansję na nowe rynki. Cieszymy się z umocnienia naszego strategicznego partnerstwa z AmRest wynikającego z zakupu Pizza Portal i jesteśmy podekscytowani możliwościami, jakie nam to stwarza. Mamy ambicję, by być liderem rynku i zapewniać naszym użytkownikom usługę najlepszej jakości. Chcemy również stworzyć dobre środowisko pracy dla naszych kurierów i zapewnić możliwości zysku partnerom.

Co możemy zamówić przez aplikację Glovo (dostępna na iOS i Androida)? W zasadzie wszystko, co się zmieści do torby kuriera. Począwszy od posiłków ze współpracujących restauracji, zakupy spożywcze na przykład z Biedronki, Żabki, Carrefoura czy Tesco, po zapomniane prezenty czy leki bez recepty z Apteki, a kończąc na dosłownie czymkolwiek, na przykład kartridżu do drukarki, w której skończył się nam akurat tusz – wszystko w czasie liczonym do kilkudziesięciu minut.

Jak wyglądał start Glovo w Polsce? Od 15 lipca udało im się uruchomić swoje usługi już w 8 miastach – w Warszawie, Krakowie, Poznaniu, Wrocławiu, Łodzi, Katowicach, Gdańsku i Gdyni. Kurierzy Glovo osiągnęli już w tym czasie średni czas dostawy na poziomie 34 minut, a ich liczba rośnie z miesiąca na miesiąc o 174%. Jeszcze lepsze wzrosty notuje liczba użytkowników, która rośnie o 218% miesiąc do miesiąca.

Istotną dla Glovo kwestią jest fakt, że 20% zamówień to zamówienia nie będące gotowymi posiłkami z restauracji. Według przedstawicieli firmy, takie zamówienia, które często ratują użytkowników w awaryjnych i nagłych sytuacjach, będą budowały świadomość i lojalność wobec marki.

Mustafa Sezgin, wiceprezes ds. inżynierii Glovo:

Podczas poszukiwań lokalizacji naszego centrum technologicznego mieliśmy duże możliwości wyboru. Polska jest silnym konkurentem dla innych państw europejskich – to inkubator nowych talentów, które naszym zdaniem nie zostały jeszcze w pełni docenione przez świat. Zależało nam na tym, aby nasze centrum było zlokalizowane w wyjątkowym kraju, który jest gotowy na innowacje.

Co ciekawe, przedstawiciele Glovo dostrzegają potencjał nie tylko w polskim rynku dostaw, ale i w naszych programistach, na co wskazuje decyzja o uruchomieniu w Polsce centrum technologicznego (drugie po Barcelonie, gdzie Glovo powstało), w którym zatrudnienie znajdzie 40 inżynierów oraz 50 ekspertów technologicznych i produktowych, część z nich przejdzie do tego centrum z przejętego serwisu PizzaPortal.