Fotografia

Gdzie najlepiej trzymać zdjęcia z wakacji?

PW
Paweł Winiarski
14

Jesteśmy w połowie lata, a to zawsze czas urlopów i całej masy zdjęć z wyjazdów. Podpowiadamy co zrobić, żeby nie stracić uchwyconych w ten sposób chwil.

Dziś zdjęcia z wakacji robi każdy, bo i każdy smartfon (poza najniższą półką cenową) oferuje przynajmniej solidne aparaty. Nie każdy jednak pamięta, że warto później te fotki gdzieś umieścić, by nie stracić zarejestrowanych w ten sposób wspomnień.

Gdzie najlepiej trzymać zdjęcia z wakacji?

Dziś sposobów na magazynowanie zdjęć jest naprawdę dużo i z poniższych propozycji na pewno wybierzecie coś dla siebie.

Chmura

Jeśli najwięcej zdjęć robicie smartfonem, chmura wydaje się być najprostszym i najbardziej naturalnym rozwiązaniem. Najlepiej ta automatyczna - czyli Zdjęcia Google na Androidzie oraz iCloud na iOS. Telefon sam, automatycznie synchronizuje wtedy fotki z galerii z katalogiem w chmurze, nie trzeba się więc na dobrą sprawę przejmować, że któreś ze zdjęć zostanie tylko na mobilnym urządzeniu. Sam korzystam regularnie z iCloud i choć spotkałem się z sytuacją kiedy komuś ze znajomych zniknęły niektóre zdjęcia, to raczej wydaje mi się, że on coś namieszał i niechcący je skasował, a nie Apple zrobiło coś za jego plecami.

Chmura to też oczywiście samodzielny upload plików. Dysk Gogle, Dropbox, Mega, OneDrive czy chmura od Amazona to tylko kilka z popularnych usług, z których możecie skorzystać. Posiadają też darmowe pakiety miejsca, więc spokojnie można je przetestować, a w zasadzie używać bez opłat - a jeśli zabraknie miejsca, wykupić odpowiedni pakiet właściwy do Waszych potrzeb.

Dysk przenośny

Używany przede wszystkim przez fotografów, którzy katalogują i obrabiają zdjęcia w terenie czy przekazują sobie materiały. I to w sumie najlepsza fizyczna opcja jeśli korzystacie tylko z ultrabooka, w którym nie da się (lub jest to nieopłacalne) rozszerzyć pamięci na dane. Sam mam duży zewnętrzny dysk właśnie na zdjęcia i po każdym wyjeździe zrzucam tam wszystkie fotki, a raz na jakiś czas je kataloguję i robię porządek z dublami czy gorszymi ujęciami. Polecałbym jednak raczej jakieś zewnętrzne SSD niż klasyczne, talerzowe HDD. Takie dyski są odporniejsze, można mniej o nie dbać i są dużo mniejsze, a co za tym idzie - łatwiejsze w transporcie.

NAS

NAS to dysk sieciowy, czyli zewnętrzne urządzenie podpięte do domowej sieci. Ma własne, często bardzo duże dyski, jest więc bardzo wygodnym lokalnym magazynem danych. A przez to, że wpinamy NASa do sieci, mamy dostęp do plików zarówno z domu, jak i spoza niego - o ile oczywiście taki dostęp ustawimy. Generalnie NAS jest bardzo wygodnym i fajnym pomysłem na robienie backupu wszystkich danych, nie tylko zdjęć.

Gdzie jeszcze trzymać zdjęcia z wakacji?

Płyty

Klasyk. Plastikowe krążki straciły już na znaczeniu - branża gier przeszła na PC na cyfrową dystrybucję, a filmy oglądamy przede wszystkim w streamingu. Nie znaczy to jednak, że nagrywanie płyt z danymi przestało być dobrym pomysłem na archiwizowanie danych, w tym zdjęć. Zewnętrzne nagrywarki nie kosztują majątku, płyty wciąż można dostać w sieci i elektromarketach. Jeśli więc nie ufacie dyskom magnetycznym i SSD, boicie się chmury - to płyta może okazać się bardzo dobrym pomysłem na zgrywanie zdjęć z wakacji. Później opisujecie ją markerem, wsuwacie do pudełka i chowacie do szuflady.

Karty pamięci

Moim zdaniem bardzo fajnym pomysłem na magazynowanie zdjęć są karty pamięci. Nawet duże rozmiarowo microSD potrafią dziś kosztować w promocjach rozsądne pieniądze - są wygodne w przenoszeniu, bardzo małe i można je wrzucić do niewielkiego pudełeczka. Tak, jak każdy fizyczny nośnik danych mają prawo się uszkodzić, ale po kilku latach kręcenia wideo z wykorzystaniem właśnie kart pamięci zauważyłem, że uszkadzają się raczej fizycznie, ale do tego też trzeba się trochę przyłożyć.

Papierowy album fotograficzny

Najbardziej klasyczny sposób magazynowania zdjęć. Dziś nieco inny niż kiedyś, kiedy robiliśmy fotki na analogowych filmach i oddawaliśmy do wywołania. Wystarczy wybrać zestaw zdjęć w formie plików i udać się do jakiegoś puktu foto (albo automatu), który wydrukuje je na papierze fotograficznym. Jeśli ktoś chce mieć ich więcej, może też zainwestować w drukarkę z opcją drukowania zdjęć, a później po prostu kupić odpowiednie wkłady oraz papier. Fizyczne fotki i fizyczne albumy mają swój urok i zdjęcia wydają się mieć wtedy większe znaczenie niż te w formie cyfrowej.

Zdarzyło mi się kiedyś stracić połowę zdjęć z wakacji, staram się więc po każdym wyjeździe umieszczać pliki w dwóch miejscach, nawet bez wstępnego katalogowania. Mam wtedy pewność, że nawet jeśli telefon lub komputer ulegną uszkodzeniu, tych kilka zarejestrowanych rodzinnych momentów na pewno do mnie wróci. Przy tylu możliwościach archiwizacji zdjęć większym problemem wydaje się być wybranie tych najciekawszych, bo przez aparaty w smartfonach chyba wszyscy robimy ich zdecydowanie za dużo.

grafika: 1, 2, 3

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: