32

FunSpoty Orange to niezły pomysł na internet z WiFi w dowolnym miejscu

Zapewne niejednokrotnie cierpieliście na brak dostępu do sieci na swoim urządzeniu mobilny, będąc na wakacjach czy w podróży. Pół biedy, gdy gadżet posiadał 3G, ale co w sytuacji, gdy jesteśmy skazani na publiczne hotspoty? Orange znalazł na to rozwiązanie, oferując usługę FunSpot. Aby jednak z niej skorzystać trzeba najpierw dać coś od siebie. Orange FunSpot […]

Zapewne niejednokrotnie cierpieliście na brak dostępu do sieci na swoim urządzeniu mobilny, będąc na wakacjach czy w podróży. Pół biedy, gdy gadżet posiadał 3G, ale co w sytuacji, gdy jesteśmy skazani na publiczne hotspoty? Orange znalazł na to rozwiązanie, oferując usługę FunSpot. Aby jednak z niej skorzystać trzeba najpierw dać coś od siebie.

Orange FunSpot to usługa, która ma na celu wytworzenie społeczności osób, które udostępniają internet oraz tych, którzy z niego korzystają. Całość opiera się tutaj na strategii win – win i zapowiada się bardzo ciekawie – zakładając, że użytkownicy będą skłonni skorzystać z takiego rozwiązania. Do sierpnia usługa była testowana tylko na terenie Warszawy. Od 20 września operator udostępnił ją w całym kraju.

Podstawowym warunkiem, który należy spełnić, aby skorzystać z sieci FunSpotów, jest posiadanie Neostrady z modemem Livebox. Aktywowanie usługi sprawia, że z naszego łącza zostaje utworzona druga, publiczna sieć WiFi o przepustowości 1 Mb/s. Mogą z niej korzystać wszyscy inni użytkownicy usługi (a więc Ci, którzy również udostępniają swój internet innym). Orange zapewnia, że udostępniający sieć ma nie ponosić żadnych konsekwencji z powodu łamania prawa przez jej użytkowników, a obie sieci są całkowicie od siebie odizolowane.

2013-09-26_124245

Do skorzystania z FunSpota konieczne jest unikatowe hasło, a więc nie ma możliwości, żeby ktoś „pasożytował” na naszym łączu nie dając nic od siebie w zamian. Operator udostępnił również aplikację dla Androida, która ma wyszukiwać okoliczne FunSpoty oraz pozwalać na automatycznie logowanie do nich. Z komentarzy w Google Play wynika, że na razie spisuje się nieźle, ale i samych opinii jest zaledwie… dziewięć. Niemniej powstają też już wersje na iOS i Windows Phone’a.

Tymczasem operator zapewnia, że w całym kraju działa  już 400 tys. FunSpotów (na oficjalnej stronie udostępniono mapkę). Trochę trudno mi w to uwierzyć, patrząc na liczbę korzystających z aplikacji mobilnej (1 do 5 tys.). Nie jestem też klientem Neostrady, żeby to zweryfikować. Jeżeli jest to rzeczywiście tak duża liczba, to usługa ma szansę stać się bardzo atrakcyjną. O ile bowiem udostępnianie internetu dla kilku hotspotów na krzyż nie jest zbyt kuszącą perspektywą, to wejście w skład społeczności składającej się z blisko pół miliona osób robi już wrażenie. Wszystko zależy też od posiadanego łącza – dla osoby z 20 Mb/s udostępnienie FunSpota nie zrobi większej różnicy, ale już dla posiadacza usługi o prędkości 2 Mb/s – owszem. Zapewne operator podnosi sobie też statystyki, udostępniając FunSpoty w swoich placówkach oraz innych kontrolowanych punktach – w końcu zależy mu na tym by spopularyzować usługę.

Czy to się przyjmie? Mam nadzieję, że tak. Sam pomysł może nie jest całkowicie innowacyjny, bo już wcześniej Netia uruchomiła działającą w zbliżony sposób usługę Netia Fon we współpracy z Fon. Wydaje mi się to całkiem niezłym pomysłem na dostęp do internetu w różnych zakątkach kraju.