7

Ford Mustang Mach-E wygląda jak kopia Tesli Model Y

Ford zapowiadał swój pierwszy elektryczny samochód już ponad rok temu. Wtedy koncepcja Mustanga, który jest elektrycznym SUVem wydawała się zaskakująca. Dzisiaj dowiedzieliśmy się wreszcie jak Mustang Mach-E będzie wyglądał i szczerze powiedziawszy, zamiast szoku, mam wrażenie, że gdzieś ten projekt już widziałem.

Mustang Mach-E – ni to SUV, ni to hatchback

Ford nieco spóźnia się ze swoim zaangażowaniem w elektryfikację. Do tej pory w ofercie miał jedynie hybrydowego sedana Mondeo, a dopiero niedawno pojawiła też wersja kombi oraz model Puma. Teraz dołączy do nich pierwszy, w pełni elektryczny model – Mustang Mach-E. Dla niektórych to profanacja marki, a dla innych logiczny wybór biorąc pod uwagę osiągi jakie ma zapewnić ten model. Samochód bazować będzie na autorskiej platformie amerykańskiej firmy, która zapowiada się całkiem okazale. Nie ma jednak nic wspólnego z projektami, nad którymi Ford współpracuje wspólnie z Volkswagenem i Rivianem. To zastanawiające podejście, bo stworzenie platformy to jeden z największych kosztów.

Mustang Mach-E jest połączeniem crossovera i hatchbacka, Ford musiał iść na kompromisy bo pod podłogą zmieścił w zależności od wersji baterie o pojemności 75,7 kWh lub 98,8 kWh. To całkiem sporo i sprawiło, że auto jest nieco wyższe niż typowy sedan. W pewnym stopniu przypomina nawet Tesle Model Y, a wrażenie to jest jeszcze silniejsze jak zajrzymy do wnętrza, ale o tym za chwilę. Niestety pojemne baterie to nie wszystko, istotna jest też efektywność napędu, trudno powiedzieć jak to będzie wyglądać u Forda, na papierze jest całkiem nieźle. Deklarowany zasięg według normy WLTP dla wersji z mniejszą baterią to 420-450 km, a dla większej od 520 km do nawet 600 km.

Mustang Mach-E dostępny będzie w kilku wersjach wyposażenia i kilku konfiguracjach napędu. Najsłabsza wersja Select będzie miała napęd tylko na tylną oś i zaoferuj moc 258 KM i moment obrotowy 415 Nm. W przypadku wersji z większą baterią i napędem na tył moc rośnie do 285 KM, a gdy mamy do czynienia z modelem wyposażony w dwa silniki (po jednym na każdej osi) to moc wynosi już nawet 337 KM i 565 Nm. W 2021 roku w sprzedaży pojawi się też wersja GT Performance z silnikami o mocy 465 KM i momencie obrotowym 830 Nm. Szczegółowe porównanie znajdziecie już na stronie polskiego importera. Auto ma rozpędza się w do 100 km/h w czasie około 7 sekund, a prędkość maksymalna zostanie ograniczona do 180 km/h.

Jak być może zauważyliście, Mach-E nie ma tradycyjnych klamek, nie są też chowane w nadwozi, Ford poszedł całkiem inną drogą. Domyślnie samochód ma być otwierany przy pomocy smartfona. Wystarczy przyłożyć go do słupka B i wtedy drzwi odskakują same, razem z uchwytem do ich otwarcia. Na słupku B można też wstukać ręcznie kod, jeśli chcecie np. zostawić telefon wewnątrz auta. To ciekawe i dosyć nowatorskie podejście, przynajmniej na tle konkurencji.

Mustang Mach-E – wnętrze i system inforozrywki

W środku pierwszy samochód elektryczny Forda bardzo przypomina Teslę. Na środku uwagę przyciąga ogromny wyświetlacz systemu inforozrywki (15,5 cala). To opisywany już jakiś czas temu Ford Sync 4, który ma znacznie szersze możliwości niż obecnie stosowane przez firmę rozwiązania. Nie zabrakło tu oczywiście wsparcia dla Android Auto i Apple Car Play, ale ich okienko może być pokazywane tylko na fragmencie ekranu, dając kierowcy do dyspozycji nadal wbudowane mapy czy sterowanie klimatyzacją. Pod ekranem znalazło się też fizyczne pokrętło, które może być wygodniejsze w użyciu dla pewnych czynności. Dodatkowy wyświetlacz znalazł się również przed kierowcą. Reszta deski rozdzielczej jest raczej standardowa, choć warto podkreślić że mamy tutaj między innymi wbudowany soundbar (tuż nad otworami wentylacji), który ma zapewnić świetną jakość dźwięku. Nie zabrakło też miejsca na smartfona i ładowarkę bezprzewodową.

Siedzenia wykonane zostały z ekologicznych materiałów, podobnie jak w Porsche Taycan, jest to podobno „wegańska” skóra. Według pierwszych opisów osób, które miały okazję oglądać egzemplarza przedprodukcyjne, wszystko jest bardzo dobrej jakości. Zobaczymy jak będzie w niższych wersjach wyposażenia. Bagażnik standardowo ma pomieścić 402 litry, ale po złożeniu oparć tylnej kanapy przestrzeń bagażowa rośnie do 1420 litrów. Pod przednią maską znalazło się też miejsce na dodatkowy schowek o pojemności 136 litrów, w którym można trzymać np. kable do ładowania.

Mustang Mach-E ma trafić do sprzedaży pod koniec przyszłego roku, a jego ceny maja zaczynać się od niespełna 44 000 USD. W Polsce przełoży się to na kwoty powyżej 200 000 PLN, więc nadal będzie to bardzo drogie auto. Premiera wersja First Edition została wyceniona na 59 900 USD. Głównymi rywalami dla tego modelu będą zapewne Tesla Model Y, Jaguar i-Pace oraz Volkswagen ID.4.