32

FilesTube przechodzi na jasną stronę mocy! Robią nawet taki Brand24 dla właściciel praw autorskich

FilesTube był przez wszystkich dużych wydawców od zawsze kwalifikowany jako strona piracka. Nie ma się zresztą co dziwić, bo byli w pierwszej trójce serwisów na świecie z największą liczbą zgłoszeń o usunięcie treści (DMCA). Mając w szczycie 60 milionów UU miesięcznie, byli też w pierwszej 100 najpopularniejszych stron na świecie. To wszystko się jednak skończyło. […]

FilesTube był przez wszystkich dużych wydawców od zawsze kwalifikowany jako strona piracka. Nie ma się zresztą co dziwić, bo byli w pierwszej trójce serwisów na świecie z największą liczbą zgłoszeń o usunięcie treści (DMCA). Mając w szczycie 60 milionów UU miesięcznie, byli też w pierwszej 100 najpopularniejszych stron na świecie. To wszystko się jednak skończyło.

Od niedawna FilesTube, to serwis VOD z legalnymi treściami (oferta wygląda dość słabo, ale jest ponoć uzależniona od kraju z jakiego się logujemy i licencji w danym regionie). Mają podpisane umowy o prawa autorskie i budują zupełnie inny biznes, będąc tym razem po jasnej stronie mocy.

Co się stało? Maciej Zawisza odpowiedział mi pokrótce o zmianie strategii Red Sky. Zmianie, która oczywiście została niejako wymuszona przez sytuację. Jak wspomniałem, w szczycie FileTube miał 60 milionów unikalnych użytkowników. Jednak zarówno profil serwisu jak i informacje, których szukali w nim użytkownicy spowodowały, że firmy chroniące praw autorskich szybko się za niego zabrały. Uderzenia w FilesTube były silne i padały z rożnych stron. Serwis został zablokowany w wielu krajach (np: UK, Indie itp), a Google nałożyło na niego ręcznego bana. Spadający ruch, to jednak nie jedyny powód problemów. Do tego wszystkiego dochodzi fakt, że reklama w serwisach o takim „profilu” jest bardzo bardzo tania. Nie ma też co liczyć na akcję z dużymi markami i większe budżety. Wszyscy poważni gracze omijają takie miejsca z daleka, nawet jeśli mówimy o tak potężnych zasięgach.

Według Maćka, na 200 tysiącach użytkowników dziennie obecnej wersji FilesTube, będą w stanie zarobić więcej niż na 60 milionach UU, kiedy to FilesTube był traktowany jako „pirat”.

Red Sky z FilesTube zmienił więc strategię przechodząc całkowicie na jasną stronę mocy. Nie poddali marki, ale całkowicie zmieniają jej wizerunek. Mogą sobie na to pozwolić ponieważ FilesTube już dawno przestał być głównym źródłem dochodów dla firmy. Są nim takie projekty jak shinybox.pl, teslathemes.com, shorte.st itp.

Tak było kiedyś:
Screen+Shot+2011-10-28+at+8.18.48+PM.png 528×348 pikseli

Idą nawet z tą jasną stroną mocy dalej. Mając bardzo dobry mechanizm i bazę z linkami do nielicencjonowanych treści, mają zamiar stworzyć serwis b2b dla właścicieli praw autorskich. Maciek użył dość ciekawego porównania, że będzie to coś jak Brand24, pokazujący gdzie właśnie ktoś narusza prawa autorskie wydawcy/artysty itp i gdzie wysłać wniosek o usunięcie takich materiałów. Serwis ma być dostępny za opłatą. Będą też jak rozumiem cały czas pracować nad mechanizmem wyszukującym takie „pirackie” materiały w sieci.

Ciekawa metamorfoza prawda? Oczywiście w pewien sposób wymuszona przez okoliczności, ale i tak chwalebna i warta uwagi.

Oczywiście na razie na FilesTube wylewa się fala hejtu za zmianę. Po uruchomieniu serwisu dla właściciel praw autorskich mogą też być wrogiem numer jeden dla „społeczności pirackiej”. Są jednak zdeterminowani do wprowadzenia tej zmiany.