4

Facebooka opanowały aplikacje. Każdego dnia udostępniamy ponad miliard aktywności

Co zawiera Wasz strumień aktywności na Facebooku? Jaki odsetek tamtejszych pozycji to działania Wasze, a jaki jest efektem podpięcia aplikacji zewnętrznych? Okazuje się, że każdego dnia serwis społecznościowy Zuckerberga jest wręcz oblegany przez wszelkiego rodzaju aktywności. Ich liczba przekroczyła już miliard. Swoje aktywności na naszym profilu dodają przeróżne serwisy. Spotify i Deezer informują o słuchanych […]

Co zawiera Wasz strumień aktywności na Facebooku? Jaki odsetek tamtejszych pozycji to działania Wasze, a jaki jest efektem podpięcia aplikacji zewnętrznych? Okazuje się, że każdego dnia serwis społecznościowy Zuckerberga jest wręcz oblegany przez wszelkiego rodzaju aktywności. Ich liczba przekroczyła już miliard.

Swoje aktywności na naszym profilu dodają przeróżne serwisy. Spotify i Deezer informują o słuchanych aktualnie utworach, Nike wrzuca pobite rekordy na treningach, a wszelkiej maści gry chwalą się naszymi mniej lub bardziej spektakularnymi osiągnięciami, jak udane zbiory marchewki  chociażby. Codziennie widzę tego masę na swoim pasku aktywności i jednocześnie czuję lekką frustrację, bo o ile nowe utwory ze Spotify są okazją na poszerzenie muzycznych horyzontów, to już zdobycie placka jabłkowego w jakiejś grze niekoniecznie pobudza moją kreatywność i chęć działania.

Dlaczego o tym piszę? Bo aktywności na Facebooku nieustannie przybywa, podobnie zresztą jak aplikacji, które je tworzą. Tylko w marcu na Facebooku pojawiło się ponad 40 miliardów informacji o słuchanej muzyce, co przekłada się na 110 milionów różnych utworów, albumów i stacji radiowych. Równie często dzielimy się tym, co czytamy, co zaowocowało 40 milionami analogicznych powiadomień o tym, co czytamy. Daje to aż 1,47 mln różnych książek, których tytuły pojawiły się na Facebooku.

2013-03-11_134445

Motorem, który napędza tę machinę jest protokół Open Graph, który pozwala na integrację dowolnego serwisu internetowego z Facebookiem. Zaowocowało to ogromnym przyrostem różnego rodzaju informacji, które pojawiają się w naszych profilach. Facebook podaje, że od początku marca Open Graph przyniósł łącznie aż 400 mld udostępnień.

Oczywiście należy się spodziewać, że Facebook, będzie dalej rozwijał ten element swojej działalności i nie zaniedba kury znoszącej złote jajka. Pierwsze informacje na temat nowych aktywności pojawiły się już w piątek. Nie ulega zatem wątpliwości, że chcemy dzielić się wszystkim tym, co robimy przy komputerze. Pytanie, czy równie często chcemy czytać to, czym się z nami dzielą inni użytkownicy. Dochodzimy tutaj bowiem do nieco paradoksalnej idei Facebooka, jako serwisu złożonego z mentalnych hedonistów. Jednocześnie owi hedoniści nie omieszkają co i rusz ponarzekać ile to spamu znajdują codziennie na pasku aktywności (zupełnie niczym autor tego tekstu na wstępie).

Jednocześnie jest to bardzo ważny sygnał dla wszelkiej maści marek oraz powstających startupów. W dobie szalejącego wskaźnika Edge Rank przebicie się ze swoimi informacjami na fanpage’u może nie być takie proste, jak skuteczny model wykorzystujący protokół Open Graph. Jak nietrudno się domyślić, większa aktywność developerów będzie skutkowała większą liczbą publikowanych aktywności. Czy w całym tym szumie uda się wyciągnąć wartościowe informacje i trafić na ciekawe artykuły do przeczytania? Obawiam się, że będzie to coraz trudniejsze.