4

Facebook Watch wcale nie tak daleko od bycia najpopularniejszą platformą do wideo

facebook
Facebook Watch rośnie w siłę. Czy będzie w stanie zagrozić innym serwisom?

Kiedy Facebook w 2017 wdrażał swoją platformę do oglądania wideo, wiele osób pukało się w czoło. Jak to bowiem tak, Facebook chce jednocześnie konkurować z YouTube (proste, krótkie filmiki) jak i Netflixem (exclusive content)? Plan Facebooka nie był jednak tak nierealny jak się wydawało. Już kilka razy wspominałem wam, że nawet, jeżeli różne usługi Facebooka nie będą najpopularniejsze na świecie, to głównym celem platformy jest zatrzymać użytkownika jak najdłużej w swoim ekosystemie. I to się platformie Zuckerberga bardzo dobrze udaje.

Facebook Watch to już 1/30 YouTube

Jeżeli wierzyć danym dostarczonym przez firmę, Facebook Watch ma się naprawdę dobrze i w ostatnim miesiącu zanotował ponad 1.25 miliarda odwiedzin. Jeżeli wierzyć statystykom z similarweb, jest to około 1/30 tego, co w ostatnich miesiącach notuje jego największy rywal, czyli YouTube (32.84 miliarda). Różnica jest więc gigantyczna, ale nie da się nie zauważyć, że nie ma chyba na świecie serwisu, który nie chciałby się pochwalić taką liczbą użytkowników. Platforma co prawda nie podaje, czy wynik ten jest efektem chwilowego skoku wywołanego pandemią (tak jak miało to miejsce w przypadku Netflixa), czy też stabilnego wzrostu, ale nie przeszkadza im to w chwaleniu się tą pokaźna liczbą.

Rodzi się więc pytanie, czy warto traktować Facebook Watch jako pełnoprawną platformę do oglądania filmów. Na pewno Facebook chciałby, aby tak było. Dlatego też mocno inwestuje w to, by pojawiające się tam treści były jak najatrakcyjniejsze. Dlatego właśnie teledysk Katy Perry miał premierę właśnie tam. Nie zmienia to jednak faktu, że póki co treści w Facebook Watch to głównie krótkie filmiki z kompilacjami czy te pokroju 5 minute crafts. I o ile takie treści potrafią być angażujące (moja narzeczona ogląda je prawie non-stop) o tyle uważam, że Facebook Watch nie ma tylu narzędzi co YouTube, by niezależni twórcy uznali, że warto zrobić „przesiadkę”. A jak wiadomo, to właśnie na potędze społeczności YouTube zbudował swoją popularność. Z drugiej jednak strony, Facebook Watch jest bardzo dobrze dostosowany do mobilnej konsumpcji treści, któa z miesiąca na miesiąc staje się coraz popularniejsza.

Oglądacie czasem coś na Facebooku?

Źródło