4

Użytkownicy mają powiedzieć Facebookowi, co jest fake newsem. Czarno to widzę

Post prawda, fake news, nieprawdziwe informacje — terminów by określić to zjawisko mamy już wiele. Przykładów tekstów których dotyczą, niestety, jeszcze więcej. Sytuacja zrobiła się na tyle poważna, że wszyscy szukają sposobów na walkę z nieprawdziwymi informacjami. Jakie rozwiązanie proponuje Facebook?

Jako pierwsza do walki z fake news stanęła kilka dni temu Wikipedia, banując jako źródło jeden z tabloidów. Facebook nie jest na tyle odważny, by całkowicie wykluczyć serwisy czy domeny, czy nawet wskazane wpisy. Zamiast tego — chce ostrzegać, że dana informacja może nie być prawdą.

Mark Zuckerberg zabrał już głos w sprawie i opowiedział o trudnościach, jakie sprawiają takie treści. Granica między żartem, satyrą, ironią, a kłamstwem i próbie wprowadzenia czytelników w błąd jest niezwykle cienka. Dlatego zautomatyzowanie tego procesu jest znacznie trudniejsze, niż byśmy tego oczekiwali. Sieć ma już jednak miejsca, które pomagają je identyfikować — m.in. Snopes czy PolitiFact. I to one, oraz wsparcie i czujność użytkowników, być rozwiązaniem w przypadku Facebooka.

Trwają testy funkcji, która pozwoli raportować wpisy jako fake newsy. Serwis mówi jednak wprost, że nie będzie on kasował tych postów. Owszem, ich zasięg będzie w jakimś stopniu ograniczony, mogą liczyć na specjalną plakietkę z czerwonym wykrzyknikiem jako rzecz która jest potencjalnie kłamstwem — ale to wszystko.

Najbliższe tygodnie to testy funkcji w pierwszych lokalizacjach. Jeżeli przebiegną jak należy — można spodziewać się, że zostaną wprowadzone w kolejnych krajach. Pytanie też jak będzie się to sprawdzało w przypadku źródeł w innym języku, niż angielski. Poczekamy, zobaczymy — dobrze, że duzi gracze nie ignorują problemu, a wręcz przeciwnie. Robią co w ich mocy, aby z nim walczyć.

Źródło