11

Facebook pozwoli teraz ściślej określać grupę docelową wpisów na fanpage. Marketerzy już zacierają ręce

Dla Facebooka fanpage to jedna z najważniejszych kwestii w rozwoju serwisu. Są one w końcu narzędziem marketingowym w rękach firm, marek i osób prywatnych i to właśnie ta grupa użytkowników najchętniej sięga do swojej kieszeni, aby kupować wirtualną powierzchnię reklamową na serwisie. Dlatego Facebook nie ustaje w pracy nad ulepszaniem fanpage’y i właśnie przygotowuje się […]

Dla Facebooka fanpage to jedna z najważniejszych kwestii w rozwoju serwisu. Są one w końcu narzędziem marketingowym w rękach firm, marek i osób prywatnych i to właśnie ta grupa użytkowników najchętniej sięga do swojej kieszeni, aby kupować wirtualną powierzchnię reklamową na serwisie. Dlatego Facebook nie ustaje w pracy nad ulepszaniem fanpage’y i właśnie przygotowuje się do wprowadzenia nowych narzędzi, które bez wątpienia spotkają się z pozytywnym odbiorem.

Serwis Zuckerberga zdecydował się na wprowadzenie nowych opcji wybierania grupy docelowej przy tworzeniu postów. Do tej pory administrator umieszczający wpis na facebookowej stronie mógł tylko określić wiek i język swoich odbiorców. Facebook postanowił dać właścicielom fanpage’y dodatkowe kategorie, dzięki którym będą mogli oni dokładniej określać grupę docelową swoich wpisów.

W nowej opcji znajdą się takie kategorie, jak wiek, płeć, zainteresowanie, status związku, wykształcenie i miejsce pracy plus oczywiście język i lokalizacja. Co to da administratorom? Nie trudno sobie wyobrazić sytuację, w której pewne wpisy skierowane mogą być do wyselekcjonowanej grupy odbiorców: młodych, wykształconych kobiet, lub dojrzałych, pracujących mężczyzn, itp. Dzięki określeniu odpowiednich kryteriów dana treść będzie mogła trafić do wybranej grupy docelowej, co w połączeniu z postami sponsorowanymi jako nową formą reklamy na Facebooku powinno przynieść lepszy efekt.

Osobiście uważam, że jest to krok w dobrym kierunku, który nie tylko będzie mógł posłużyć administratorom stron, ale pośrednio być może przysłuży się i nam. Jeżeli mechanizm będzie dobrze działał, to jest duża szansa, że post sponsorowany z produktem dla pań nie trafi na moją ścianę. Poza tym wprowadzenie tych funkcji pokazuje, w którym kierunku zmierza Facebook z jego reklamowym biznesem: do jak najbardziej trafnego skojarzenia reklamodawcy z odpowiednim odbiorcą. Nie strzelanie na prawo i lewo, ale wyselekcjonowany przekaz do wyselekcjonowanej grupy. Oby to się Zuckerbergowi udało.