19

Facebook pod ostrzałem – „Zuckerberg musi oddać fotel CEO”

Facebook Facebook Facebook – temat-rzeka niemal w każdym aspekcie: biznesowym, społecznościowym, technologicznym. Dla każdego z użytkowników portal wygląda codziennie niemal tak samo, od czasu do czasu wprowadzane są mniej lub bardziej widoczne zmiany, ale cała burza dzieje się za kulisami. Niemal z każdej strony serwis zaczyna być atakowany negatywnymi opiniami i niestety (dla Facebooka) większość […]

Facebook Facebook Facebook – temat-rzeka niemal w każdym aspekcie: biznesowym, społecznościowym, technologicznym. Dla każdego z użytkowników portal wygląda codziennie niemal tak samo, od czasu do czasu wprowadzane są mniej lub bardziej widoczne zmiany, ale cała burza dzieje się za kulisami. Niemal z każdej strony serwis zaczyna być atakowany negatywnymi opiniami i niestety (dla Facebooka) większość z nich jest słuszna.

Mówi się, że o poziomie serwisu świadczą jego użytkownicy, za to na Facebooku za każdym rogiem czają się wszelkiego rodzaju firmy walczące o nasze zaangażowanie na ich profilach. Serwis zaczyna pękać w szwach od wszelkich akcji „lajk lub komentarz” i innych tego typu. Efektem tego jest niezły bałagan, który sprząta nie kto inny jak użytkownicy wyłączający subskrypcję aktywności znajomych. Niepokojące jest także tempo w jakim powstają nieprawdziwe aplikacje i gry, bardzo często żerujące na znanych markach. Dla przykładu, kilka dni temu postanowiłem sprawdzić czy gra Plants vs. Zombies jest dostępna na Facebooku – oczywiście, że jest. Nawet w kilku „wersjach”. Jedna z nich na pewno jest prawdziwa i na całe szczęście link do niej można znaleźć na oficjalnej stronie gry. Czym są pozostałe aplikacje? Wypróbowałem jedną, która raz po raz prosiła mnie o klikanie w reklamy. Co do reszty wolę się nie przekonywać – za każdym razem bowiem, niezbędne jest przyznawanie aplikacji możliwości dostępu do moich danych.

W sieci co chwilę ukazują się ostrzeżenia przed kolejnymi fałszywymi aplikacjami – warto więc odwiedzić oficjalną stronę lub fanpage firmy czy usługi i tam poszukać linku do aplikacji. Zalecane jest także zwrócenie uwagi na każdy szczegół, choćby na sposób pisowni nazwy, gdzie sporą rolę odgrywają wielkie i małe litery, a także znaki interpunkcyjne.

Z różną reakcją spotyka się także ekspansja reklam na Facebooku, które już niedługo zagoszczą w wynikach wyszukiwania – brzmi znajomo? Na tym przecież zarabia Google. Sponsorowane wyniki wyszukiwań będą pojawiać się chwilę po rozpoczęciu wprowadzania tekstu w odpowiednie pole. Aktualnie funkcja jest jeszcze w fazie testów i zaczyna docierać do coraz większej ilości użytkowników. To co było do tej pory proste i przyjemne może stać się lekkim wyzwaniem – osobiście przyzwyczajony jestem, że po wpisaniu nazwy konkretnej marki pierwszym wynikiem będzie bezpośredni link do oficjalnej strony lub aplikacji. Już niedługo zostanie on zepchnięty przzez link sponsorowany. Co więcej, wcale nie musi być to reklama bezpośrednio związana z tym czego szukamy, w końcu od reklamodawcy zależy jakie słowa kluczowe będą powodowały wyświetlenie reklamy. Efekty tego widoczne są na screenie poniżej.


Na samym twórcy portalu – Marku Zuckerbergu również nie pozostawia się suchej nitki. Zarzucany mu jest nie tylko brak znajomości realiów giełdowych i wykształcenia w tej dziedzinie, ale także sposób ubierania się. Charakterystyczne adidasy, jeansy, T-Shirt i bluza z kapturem to nie jest strój odpowiedni dla człowieka na jego pozycji – „próbuje upodobać się swoim użytkownikom, zamiast pozostać odpowiedzialnym w oczach inwestorów. Jego zadaniem jest teraz prowadzenie firmy” (Chris Whalen dyrektor TCP w Nowym Jorku dla LA Times). Zdaniem marketerów, Facebook posiada dane, które mogą być w odpowiedni sposób zmonetyzowane. Dlatego Mark Zuckerberg powinien postąpić podobnie do Sergey’a Brina i Larry’ego Page’a i przekazać fotel CEO osobie, która będzie wiedziała jak to zrobić. Oczywistym wyborem powinna być więc Sheryl Sandberg, piastująca aktualnie stanowisko COO w Facebooku.

Czy „światowa korporacja”, jak nazywany jest Facebook, podźwignie się i odzyska zaufanie inwestorów i coraz częściej narzekających użytkowników? Jestem pod wielkim wrażeniem czego dokonał Mark, ale alternatyw nie brakuje – pierwsze z brzegu jest Google+ i pojawia się coraz więcej osób, które dokonały już „przeprowadzki”.

Foto: 1, 2, 3, 4.