8

Kryptowaluty od korporacji to zło. Francja przeciwna Librze od Facebooka

Kryptowaluty wciąż wzbudzają różne emocje. Nie da się ukryć, że ostatnio zainteresowanie nimi wyrażają nawet wielkie korporacje, choć w ich przypadku trudno mówić o rozwiązaniu dobrym dla wszystkich.

Sprytne zagranie Facebooka

Niewątpliwie Facebook miał świetny pomysł na to, aby uruchomić własną cyfrową walutę. Zważywszy na to, że rośnie cały czas zainteresowanie nimi i nawet poważane instytucje bankowe są już im przyjazne, żal by było odpuszczać tak perspektywiczny rynek. Niewątpliwie jednak samo zaufanie do Facebooka nie jest szczególnie duże, więc trudno się dziwić temu, że przyszłość ich nowego produktu finansowego o nazwie Libra stoi pod znakiem zapytania.

W ostatnim czasie Unia Europejska rozpoczęła śledztwo w sprawie całego projektu, który wzbudza sporo kontrowersji. Francja poszła o krok dalej i jasno powiedziała, że Libra zdecydowanie nie może zostać autoryzowana na terenie Europy. Minister finansów, Bruno Le Maire, dodał, że Libra może zagrozić suwerenności rządów. Niestety, nie podzielił się dodatkowymi wiadomościami, ale wydaje mi się, że to dobrze pokazuje, że nie ma co liczyć na popularyzację Libry na Starym Kontynencie. Niewątpliwie trudno tu w pełni zaufać takiemu pomysłowi.

Przeczytaj również: Czym są kryptowaluty?

Przeczytaj również: Oto Libra, wirtualna waluta od Facebooka.

Sam Facebook naturalnie stara się dyplomatycznie komentować całą sprawę. Ciągle powtarzają, że czekają na wszystkie potrzebne zgody od regulatorów i że cały proces powinno udać się dokończyć do końca tego roku. Niewątpliwie jednak to się nie prawa powieść. Przede wszystkim istnieją uzasadnione obawy o bezpieczeństwo finansowe kraju, stabilność waluty oraz samą prywatność. Dotychczas Facebook nie zasłynął wybitną postawą, chyba że mówimy o świetnie działającej analityce danych.

Przyszłość, której prawie nikt nie chce

Czym jest dokładnie Libra? Zacytuję tu Kubę z jego tekstu o Librze, w którym to świetnie ją przedstawił:

W to przedsięwzięcie zaangażowali się m. in. Visa oraz Mastercard, największe podmioty zajmujące się wydawaniem kart płatniczych, ale nie tylko. Wśród firm, które będą korzystać z Libra znalazły się także Spotify, Uber, PayPal, PayU, eBay i wielu innych gigantów. Zasięg funkcjonowania usługi będzie więc naprawdę duży. (…)Libra według Facebooka (oraz nowej spółki zależnej od Facebooka – Calibra) ma być bardzo prostą metodą przekazywania pieniędzy w aplikacjach. Co więcej, przekazywanie waluty ma być absolutnie darmowe i dostępne na całym świecie. Obecność Libra u partnerów to jedynie początek – wraz z rozwojem kryptowaluty będą dostępne dodatkowe usługi, np. opłacanie rachunków, zakupy w kawiarniach z pomocą jednego kliknięcia.

Sprawdź też: Poważny problem z oszustami w Libra.

Jestem ciekaw, jak będzie rozwijał się ten sektor. Niewątpliwie kryptowaluty to nasza przyszłość, ale zdecydowanie nie w takim wykonaniu, w jakim proponuje to Facebook. Cała władza finansowa skupiona w rękach korporacji, która nie należy do szczególnie przyjaznych, i jednocześnie ogromny wpływ na wszystkie kraje zbliża nas do pesymistycznych obrazów przyszłości. Zobaczymy jednak, która to strona postawi na swoim: państwa czy wielkie firmy.

źródło: Engadget