facebook
9

Problemy z działaniem Spotify lub Tindera na smartfonie? To mogła być wina Facebooka

Nie działa(ł) Ci Spotify, TikTok, Tinder albo Pinterest na iPhone? To prawdopodobnie wina Facebooka -- ale już wszystko powinno być w porządku.

Facebooka na przestrzeni lat świat oskarża o najrozmaitsze rzeczy. Nie da się ukryć, że platforma daleka jest od ideału — a kolejne wpadki i nastawienie jej twórcy nie pomagają specjalnie w oczyszczaniu wizerunku. Wczorajszego wieczora jednak doszedł nowy pakiet problemów z nią związanych. To Facebook był odpowiedzialny za to, że wielu użytkowników nie mogło skorzystać z szeregu aplikacji na iOS — m.in. Spotify, TikToka, Pinteresta czy Tindera.

iphone 7

Zobacz też: Messenger wdraża „Pokoje” do grupowych wideorozmów. Facebook obiecuje nas nie podsłuchiwać. Wierzycie?

Jak to się stało, że przez Facebooka nie działały inne aplikacje na smartfonach i tabletach?

Problemem przez który nie działały aplikacje firm trzecich było narzędzie SDK, za pomocą którego podpisywanych jest wiele z tych aplikacji. Najwyraźniej nie trzeba być zarejestrowanym w usługach z wykorzystaniem naszych danych Facebookowych, by aplikacja przestała działać. Jak informuje Jay Peters na łamach The Verge: świeża instalacja tych programów nie podziałała, — z programów dotkniętych problemem wciąż nie dało się skorzystać, co też potwierdzały statusy z Downdetector.

Dzisiaj w aktualizacji Facebooka wprowadziliśmy zmiany, która spowodowała awarie niektórych aplikacji korzystających z zestawu SDK dla systemu iOS. Szybko zidentyfikowaliśmy problem i już go rozwiązaliśmy. Przepraszamy za wszelkie niedogodności.

— tak sprawy mają się z perspektywy Facebooka.

Cóż — nie da się ukryć, że ten zestaw naczyń połączonych z Facebookiem może przerażać — bo oto jeden niewinny błąd spowodował spory problem dla całego pakietu aplikacji. Dlatego pełna zgoda z Guilherme Rambo, który słusznie zauważa, że Apple powinno zacząć działać już teraz, by podobna sytuacja się nie powtórzyła.

Zobacz też: Gwiazdy czytają Harry’ego Pottera na Spotify, na początek Daniel Radcliffe