3

Instagram i Facebook z lepszym dochodzeniem praw autorskich. To może być prawdziwe trzęsienie ziemi

To może być prawdziwa rewolucja, która z dnia na dzień zniszczy wiele profili. Chodzi o nową opcję zarządzania prawami autorskimi do zdjęć i filmów, która zostaje udostępniona każdemu.

Facebook i Instagram to potworne molochy, nad którymi tak naprawdę wszyscy przestali już panować. Algorytmy pomagają w tamtejszych porządkach, jest też cała ekipa pracujących w pocie czoła moderatorów, ale nie ma się co oszukiwać. Tak naprawdę nikt nad tym do końca nie panuje, bo przesiać niektóre z treści jest po prostu wyjątkowo trudno. I nie mam już nawet na myśli tych wyjątkowo kontrowersyjnych (czy to ze względu na brutalność czy same informacje), ale także te opatrzone prawami autorskimi. Kilka godzin temu internetowy gigant ogłosił nowości z nimi związane: wkrótce wszyscy administratorzy będą mogli wysyłać obrazy oraz wideo którymi są właścicielami. A to… może okazać się ciekawą próbą zarówno dla Facebooka jak i Instagrama.

Twórcy, a także marki, otrzymają dodatkowe narzędzia dzięki którymi będą mogli walczyć o swoje. Znacznie łatwiej będzie można wysyłać prośby o skasowanie materiałów których są właścicielami, a także otrzymają możliwość zarabiania… jeżeli ich twórczość jest wykorzystywana w reklamach typu in-stream.

Opcja zaawansowanego zarządzania prawami autorskimi w obrębie Facebooka teraz trafiać będzie do szerszego grona odbiorców, ale część dużych rynkowych graczy mogła ją testować już od kilku miesięcy. Jestem bardzo ciekawy czy moje obawy się sprawdzą i faktycznie dla wielu popularnych profili bazujących na „repostowaniu” wpisów z oznaczeniem autora (co na Instagramie jest bardzo popularną praktyką) oznaczać to będzie trzęsienie ziemi z prawdziwego zdarzenia, czy może narzędzia sobie, a użytkownicy nadal sobie. Potencjał na zmiany i dużo problemów jest, teraz pytanie tylko jak właściciele praw autorskich zdecydują się go wykorzystać.

Źródło