Mobile

Evomail, mój nowy klient poczty mobilnej

GU
Grzegorz Ułan
31

Coś mam od wczoraj szczęście i zaczynają wpadać mi w ręce naprawdę użyteczne rozwiązania. Podobnie jak wczorajszy projekt widać, że i ten przygotowany został na podstawie analizy zachowań i sposobu korzystania z sieci swoich przyszłych potencjalnych użytkowników. Dziś mowa będzie o kliencie poczt...

Coś mam od wczoraj szczęście i zaczynają wpadać mi w ręce naprawdę użyteczne rozwiązania. Podobnie jak wczorajszy projekt widać, że i ten przygotowany został na podstawie analizy zachowań i sposobu korzystania z sieci swoich przyszłych potencjalnych użytkowników.

Dziś mowa będzie o kliencie poczty mobilnej Evomail, który wczoraj udostępniony został dla użytkowników Androida, dzięki czemu mogę go Wam dzisiaj opisać i podzielić się swoimi wrażeniami.

Po uruchomieniu ekranu mamy do wyboru trzy opcje automatycznej konfiguracji naszej poczty - Gmail, Yahoo bądź dowolne konto na innym serwerze poczty. Jeśli wybierzemy Gmail, musimy nadać wymagane uprawnienia, po czym od razu możemy już korzystań z Evomail.

Od razu wyświetla nam się lista wszystkich wiadomości, bez irytującego i niewygodnego na urządzeniach mobilnych podziału na zakładki, które skonfigurowaliśmy w przeglądarkowej wersji. Po lewej dopiero możemy rozwinąć listę folderów i etykiet, a po prawej mamy dostęp do skrzynki wiadomości roboczych bądź tworzenia nowej wiadomości.

To, co mnie urzekło w tym kliencie to obsługa i zarządzanie poszczególnymi wiadomościami. Korzystając z mobilnego klienta Gmaila od Google, wszystkie odczytane wiadomości, a do których chciałem wrócić później będąc już na komputerze, odznaczałem z powrotem jako nieprzeczytane. Ciężko w pośpiechu i na smartfonie bawić się w etykiety i przenoszenie ich gdzieś tam dalej. W rezultacie często powielałem te same czynności, zasiadając już do przeglądarkowej wersji. O Inbox Zero przy takim korzystaniu z poczty można zapomnieć.

Evomail rozwiązał to w sposób bardzo szybki i niezwykle prosty. Na samym dole umieszczony pasek dostępu do tych funkcji, z poziomu którego możemy przenieść daną wiadomość do wybranej etykiety bądź i ta funkcja wygrywa wszystko, odłożenia jej na później.

Na szybko możemy wybrać trzy opcje - dzisiaj (domyślnie za 4 godziny), jutro (domyślnie o 8 rano), następny tydzień (domyślnie następny poniedziałek o 8). Natomiast po rozwinięciu okienka możemy określić dokładny czas i dzień przypomnienia o danej wiadomości.

Dalej mamy opcję zaznaczenia odczytania wiadomości, która przenosi ją automatycznie do archiwum i znika z głównej listy otrzymanych wiadomości. Na końcu mamy ikonę odpowiedzialną za usunięcie wiadomości.

Na koniec przejdźmy jeszcze do obsługi gestami, która jest niejako podstawą dobrej aplikacji na urządzeniach mobilnych. Tutaj Evomail również odrobił zadanie domowe i dość przystępnie to rozwiązał. Zacznijmy od głównej listy wiadomości - przesunięcie palcem w lewo usuwa wiadomość, a taki sam gest w prawo przenosi ją do archiwum. Natomiast dłuższe przytrzymanie wysuwa pasek szybkiego dostępu do podstawowych funkcji obsługi wiadomości.

Jeśli chodzi o gesty w poszczególnych wiadomościach - przesunięcie w prawo skutkuje pojawieniem się okna odpowiedzi, a gest w lewo powrót do listy wiadomości. Dodatkowo pod każdą wiadomością mamy dwie ikony - po prawej do przekazania jej dalej, po lewej odpowiedź bezpośrednia do nadawcy, dłuższe przytrzymanie daje efekt odpowiedzi wszystkim. Mamy jeszcze potrząśnięcie telefonem, co daje nam cofnięcie poprzedniej wykonanej akcji (na przykład omyłkowego skasowania).

Możemy również dodawać kolejne konta, a w ustawieniach wybrać dodatkowe opcje, między innymi zdefiniowanie automatycznej odpowiedzi do wszystkich, jeśli w danej korespondencji uczestniczy więcej osób.

Minusy? Brak wyszukiwarki wiadomości - jest, wysuwa się po przesunięciu listy wiadomości w dół, ale na smartfonie na palcach jednej ręki mogę policzyć ile razy była mi potrzebna przez te kilka lat. Zwykle korzystam z niej, będąc już na komputerze.

Evomail staje się od dziś moim domyślnym klientem poczty mobilnej i powiem, że osobiście widzę w nim potencjał na desktopowego klienta, którego z pewnością bym zamienił z przeglądarkową wersją Gmaila, przy założeniu, że zbudowany zostanie podobnie jak ten mobilny.

Evomail na iOS do pobrania z App Store.
Evomail na Androida do pobrania z Google Play.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

AndroidiOSklient poczty