15

eKomercyjnie też zapragnęło być magazynem – udało się?

Serwis eKomercyjnie zaprezentował dziś pierwszy numer magazynu cyfrowego stworzonego wespół z ekipą Proseeda. Na tle podobnych serwisów internetowych w Polsce, których działalność ogranicza się głównie do przeklejania informacji prasowych, na eK odnajdywałem od czasu do czasu jakiś interesujący wpis Krzysztofa Bartnika. Prowadzona w zasadzie jednoosobowo strona zyskała w magazynie większą liczbę autorów, ale… No właśnie, […]

Serwis eKomercyjnie zaprezentował dziś pierwszy numer magazynu cyfrowego stworzonego wespół z ekipą Proseeda. Na tle podobnych serwisów internetowych w Polsce, których działalność ogranicza się głównie do przeklejania informacji prasowych, na eK odnajdywałem od czasu do czasu jakiś interesujący wpis Krzysztofa Bartnika. Prowadzona w zasadzie jednoosobowo strona zyskała w magazynie większą liczbę autorów, ale… No właśnie, jest pewne ale.

Zacznijmy od pozytywów – layout czasopisma jest bardzo prosty, ale czytelny. Kto sięga po Proseed, ten odnajdzie się od razu. Kilka wywiadów zamieszczonych w inauguracyjnym numerze z pewnością nie będzie cytowanych na jedynkach największych serwisów, ale jako interesujący się amator branży ecommerce były one dla mnie dość ciekawe.

Zupełnie nie mogę jednak strawić tekstów „eksperckich”, pisanych przez przedstawicieli kilku różnych firm. Jeśli ktoś odpowiedzialny za daną platformę sklepową opowiada mi jakie będą najbliższe trendy (oczywiście te proponowane przez jego firmę), czy prezes Zubibu zachęca do wejścia w mcommerce, to mimo najszczerszych chęci zapala się mi czerwona lampka ostrzegawcza tekstu reklamowego, tudzież sponsorowanego.

Żeby nie było – popieram wydawanie internetowych czasopism, choćby ze względu na to, że poprzez wsadzenie tam nietanich reklam można pozwolić sobie na droższych i bardziej profesjonalnych autorów. Wciąż jednak wydawnictwa pokroju eKomercyjnie nie spełniają moich wymogów pod kątem neutralności. Czy naprawdę nie ma u nas żadnych dziennikarzy czy analityków przygotowanych do podjęcia tego tematu? Czytając czasopisma po prostu nie chciałbym czuć poza miejscami oznaczonymi zapachu reklamy konkretnych firm czy usług. I chociaż każdy autor jest opisany, więc nikt nie oszukuje, to jednak jakiś niesmak pozostaje. Albo po prostu mi się tego czytać nie chce.

Zapoznaliście się z eKomercyjnie? Macie podobne zdanie, czy to ja przesadzam?