13

Dzień przez konferencją Apple, Google prezentuje nową aplikację dla YouTube’a

Po tym, jak Apple zdecydowało się nie przedłużać umowy z Google na mapy i YouTube’a, można było się spodziewać, że firma z Mountain View nie pozostanie bierna i przedstawi własne aplikacje dla tych dwóch usług. W przeciwieństwie do map, które Apple przygotowało dla iOSa 6, YouTube’a miał pozostać w gestii samego Google, więc nie dziwi […]

Po tym, jak Apple zdecydowało się nie przedłużać umowy z Google na mapy i YouTube’a, można było się spodziewać, że firma z Mountain View nie pozostanie bierna i przedstawi własne aplikacje dla tych dwóch usług. W przeciwieństwie do map, które Apple przygotowało dla iOSa 6, YouTube’a miał pozostać w gestii samego Google, więc nie dziwi fakt, że firma chciała zdążyć z nową aplikacją jeszcze przed jutrzejszą konferencją. I stanęła na wysokości zadania, bo nowy YouTube wygląda i działa znacznie lepiej, niż jego wcześniejsza wersja firmowana przez Apple.

W przeciwieństwie do wcześniejszej aplikacji Google postawiło na nawigację zgodną z najnowszymi trendami, wykorzystując, dobrze znane chociażby z Google+, boczne menu. Znajdziemy w nim pełny dostęp do naszego konta na YouTube, możliwość dodawania kanałów, oczywiście stream oraz wyszczególnione kategorie z serwisu, od „popularnych” po „nauka i technika”.

Przygotowano również zupełnie odmienny moduł wyświetlania wideo. W starej aplikacji na iOSa po kliknięciu w film od razu przechodziło się do playera (ewentualnie do osobnej karty z informacjami), obecnie otwiera nam się widok miniatury wideo, pod nim zaś informacje, komentarze i sugestie. Jeżeli chcemy powiększyć playera wystarczy, że obrócimy telefon do widoku poziomego.

Postawiono również na łatwe zarządzanie i dzielenie się filmami. Z poziomu jednego przycisku możemy dodać wybrane wideo do oglądania na później, ulubionych czy playlisty, możemy również podzielić się nim przez maila i social media. Usprawniono również moduł wyszukiwania dodając wyszukiwanie głosowe oraz liczne filtry. Tego, czego zabrakło, to możliwość uploadu i edycji filmów (albo przynajmniej ja tych funkcji nie zauważyłem).

Google postarało się. Aplikacja jest bardzo użyteczna, z prostą i intuicyjną nawigacją, a do tego działa szybko i płynnie. Nie mogło być inaczej. YouTube to jedna z najpopularniejszych usług firmy, która nie mogła sobie pozwolić na to, aby zabrakło jej aplikacji na iOSa, lub żeby aplikacja była kiepska. Na razie jednak nowym YouTube’m nie mogą się cieszyć posiadacze iPadów, wersja na tablet wciąż jest w przygotowaniu.

Widać również wyraźnie, że Google zwiera szeregi przed jutrzejszą konferencją Apple, chcąc zaoferować użytkownikom iOSa jak najwięcej dobrze przygotowanych aplikacji. YouTube to nie jedyny nowość w ostatnich dniach. Wczoraj Google zaktualizowało Google Drive, wprowadzając chociażby możliwość edycji i dodawania nowych dokumentów czy uploadu zdjęć i filmów. W końcu aplikacja ta zaczyna nabierać sensu jako chmura, szczególnie poprzez możliwość tworzenia dokumentów. Nie zdziwię się, jeżeli na dniach pojawi się również aplikacja z mapami. Google nie odpuści sobie posiadaczy iUrządzeń i zapewne przygotuje aplikację, która będzie mogła konkurować z szykowanymi natywnymi mapami od Apple. Z chęcią zobaczyłbym również poprawionego Gmaila i mam nadzieję, ze Google w końcu zrobi użytek z przejęcia Sparrow.