Smartfony

W rankingu DxOMark jest coraz mniej smartfonów. Firmy nie chcą płacić za wynik?

Mirosław Mazanec
4

W zestawieniu pojawia się coraz mniej rynkowych nowości, a producenci coraz głośniej mówią o braku przejrzystości w ocenach.

Ranking jakości aparatów fotograficznych w telefonach był od dawna wyznacznikiem dla wielu osób. Firma bada zresztą ostatnio nie tylko to, ale również każdy element urządzenia – baterię, wyświetlacz, głośniki. Na tej podstawie sporządza zestawienia które mogą być wskazówką dla osób poszukujących najlepszego urządzenia.

Tyle, że od lat za DxOMark ciągnie się opinia instytucji „przekupnej”, gdzie zajęcie wysokiego miejsca wiąże się z uiszczeniem odpowiedniej opłaty.

Zresztą samo działanie firmy jest nieco dziwne, bo testowane urządzenia są jej przysyłane przez producentów. Mogą więc być np. specjalnie podkręcone i poprawione. Tak duże przedsiębiorstwo, które jak twierdzi, zarabia na sprzedaży raportów laboratoryjnych i technicznych, powinno po prostu samo kupować egzemplarze dostępne również dla konsumentów.

Być może dlatego ostatnio coraz mniej firm decyduje się na dostarczenie DxOMark swoich urządzeń. Tak zrobiło np. Xiaomi, które nie udostępniło egzemplarza 12S Ultra. DxOMark samo kupiło ten smartfon i go przetestowało. Zresztą nie wypadł on wcale źle, bo w rankingu aparatów zajmuje piąte miejsce. Przed nim są: Huawei Mate 40 Pro+, Xiaomi Mi 11 Ultra, Huawei P50 Pro, pierwszy jest Honor Magic4 Ultimate.

Szef DxOMark Frédéric Guichard w ostatnim wywiadzie prasowym został zapytany, dlaczego w rankingu pojawia się coraz mniej telefonów. I dlaczego coraz mniej producentów udostępnia im urządzenia. Jego zdaniem dzieje się tak, bo firmy zdają sobie sprawę, że nie każdy telefon może zostać liderem. A z marketingowego punktu widzenia, tylko pierwsze miejsce jest dla nich ważne. Dlatego odpuszczają sobie ten ranking.

Guichard stwierdził także, że publikowany przez jego firmę wynik zależy wyłącznie od jakości samego produktu i nie można na niego w żaden sposób wpłynąć.

Skomentował to Shen Yiren, były wiceprezydent OPPO. Stwierdził że rzeczywiście, miejsca w rankingu nie można kupić. Ale sprzedaż innych usług może wpłynąć na końcowy wynik.

źródło

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

news