26

Dwukrotnie bardziej pojemne baterie jeszcze w tym roku. Nie uwierzę, póki nie zobaczę!

Dwa razy dłużej na tej samej baterii? Firma SolidEnergy nie pierwsza i prawdopodobnie też nie ostatnia zapowiada energetyczną rewolucję na rynku mobilnym.

Nie starczyłoby mi prawdopodobnie palców u jednej dłoni, gdybym miał zliczyć przypadki opisywania przez nas na łamach AW technologii związanych z akumulatorami i wydłużaniem czasu pracy na jednym ładowaniu. Widać wyraźnie, że zarówno w środowisku naukowym jak i wśród producentów nie jest to temat obojętny. Teraz do grona wizjonerów w tej kategorii dołącza SolidEnergy – firma założona w 2012 roku przy brytyjskim MIT. Jej inżynierom udało się opracować nowy typ ogniw litowo-jonowych, w których zmodyfikowane zostały anody. Zamiast powszechnie stosowanego grafitu tym razem zdecydowano się na użycie folii litowej. Ta może pomieścić więcej jonów, zwiększając tym samym pojemność ogniwa. Oprócz tego twórcy dodali też szereg innych usprawnień (w tym zastosowano nowy typ elektrolitu), które przełożyły się na zdecydowanie wyższym poziom wydajności takiego akumulatora. O jakiego rzędu korzyściach mówimy?

Nowe ogniwa mają pomieścić nawet dwukrotnie więcej energii. Mają być przy tym tak samo wytrzymałe i stabilne jak dotychczas produkowane odpowiedniki. Co jednak szczególnie ważne, nowe baterie mogą być produkowane w tych samych fabrykach, w których dotąd powstawały standardowe akumulatory. Różnice w procesie produkcji nie są aż tak wielkie, a to oznacza niższe koszty wdrożenia i łatwiejsze skalowanie dostaw.

Podstawowe pytanie brzmi – kiedy? Wielokrotnie widzieliśmy już doniesienia o rewolucjach w zasilaniu i wielokrotnie były one określane, jako „przyszłość”. Twórcy mówili o pięciu, siedmiu, dziesięciu latach… Czas mijał, a  słuch o tych rewolucyjnych rozwiązaniach zanikał. Tym razem ma być inaczej, bo opracowane przez Solid Energy ogniwa miałyby pojawić się w pierwszych urządzeniach jeszcze w tym roku. Twórcy chcą je zastosować w dronach. W przyszłym natomiast miałyby trafić do smartfonów, a w 2018 roku – do napędzanych energią elektryczną samochodów. Widać zatem, że mamy do czynienia z technologią, która już istnieje, jest gotowa do produkcji i komercyjnego wdrażania. Teraz tylko niech ktoś zadba, aby te terminy zostały dotrzymane.

Zmiany na rynku wynikające z wprowadzenia nowych baterii mogą być dwojakie. Z jednej strony smartfony o takiej samej konstrukcji, jak obecnie będą mogły działać zauważalnie dłużej. Z drugiej producenci będą mogli stosować ogniwa o takiej samej pojemności jak obecnie, które będą miały o wiele mniejsze wymiary. Tym samym zmniejszy się też rozmiar samego urządzenia. Jak znam życie, prawdopodobnie częściej będziemy oglądali to drugie.