10

Dużo zmian, małe zaangażowanie? Czy Google+ stoi w miejscu?

Co z tym Google+? Tego pytania trudno dzisiaj nie zadawać. Nie ma niemal tygodnia, aby na tym serwisie społecznościowym nie pojawiały się nowe funkcje i rozszerzenia. Ostatnim dużym wydarzeniem było wprowadzenie stron dla firm, ale mniejszych dodatków, jak chociażby częściowa integracja z YouTube, można wymienić dużo więcej. Google nie próżnuje i stara się rozbudowywać swój […]

Co z tym Google+? Tego pytania trudno dzisiaj nie zadawać. Nie ma niemal tygodnia, aby na tym serwisie społecznościowym nie pojawiały się nowe funkcje i rozszerzenia. Ostatnim dużym wydarzeniem było wprowadzenie stron dla firm, ale mniejszych dodatków, jak chociażby częściowa integracja z YouTube, można wymienić dużo więcej. Google nie próżnuje i stara się rozbudowywać swój serwis, ale czy przynosi to takie rezultaty, na jakie liczą jego twórcy?

Na to pytanie jest niezwykle trudno odpowiedzieć, gdyż firma raczej skąpi dokładnych informacji dotyczących Google+. Obecnie można szacunkowo określić liczbę użytkowników tego serwisu na około 40 milionów osób i choć jest to naprawdę dobry wynik, biorąc pod uwagę fakt, że Google+ jest dostępne dla wszystkich dopiero od niedawna, to pojawia się wiele sprzecznych sygnałów dotyczących rozwoju tego serwisu.

Jednym z tych sygnałów, który raczej wskazuje na stagnację niż rozwój, są przygotowane przez NetMarketShare dane, według których Google+ jako źródło skierowań z miesiąca na miesiąc spada w rankingach, z 0,00354 procent wszystkich przekierunkowań w sieci w lipcu do 0,00064 w listopadzie. W tej dziedzinie serwis firmy z Moutain View jest daleko w tyle za LinkedIn, Twitterem czy Mashable, o Facebooku nawet nie wspominając. Zwłaszcza, że serwis Zuckerberga ma o 1000 razy lepszy wskaźnik, bo aż 0,66% i w ostatnich miesiącach utrzymuje się on mniej więcej na tym samym poziomie. Wprawdzie dane te nie przesądzają o kondycji, w jakiej znajduje się serwis, ale dają pewien obraz zaangażowania jego użytkowników, co przecież w przypadku social media jest niezwykle istotne dla rozwoju samego serwisu, ale również dla reklamodawców.

Nieco lepiej to wygląda w Stanach Zjednoczonych, przynajmniej według Experian Hitwise. Zgodnie z informacjami opublikowanymi niedawno przez ten serwis, Google+ odnotowało o 25% więcej odwiedzin w listopadzie niż w październiku z wynikiem prawie 7 milionów odwiedzin. Według serwisu zwiększyła się również liczba przekierunkowań, przy czym najwięcej Google+ zyskuje dzięki innym usługom i produktom Google, takim jak Gmail czy YouTube (choć i Facebook robi swoje).

 

Jak widać wciąż pojawiają się różne, często sprzeczne informacje, jedne wskazujące na stagnację i spadek, inne na szybki rozwój serwisu. Jak więc wygląda obecnie sytuacja Google+? Do końca nie wiadomo. Pytany ostatnio Don Dodge z Google wprawdzie nie powiedział dokładnie, jak prezentuje się, na przykład, kwestia liczby użytkowników, stwierdził tylko, że pojawiające się doniesienia w tej kwestii nie odpowiadają rzeczywistości. Trochę to dziwne, że Google nie kwapi się do pochwalenia się statystykami dotyczącymi swojego serwisu. Albo nie ma czym, albo firma szykuje jakąś niespodziankę. Ale to już czysta spekulacja.

Co więc się dzieje z Google+? Przyjdzie nam poczekać z odpowiedzią na to pytanie. Na pewno firma szykuje kolejne zmiany w serwisie. Podobno do końca roku ma pojawić się możliwość zarządzania firmowymi kontami przez więcej, niż jednego administratora. Brak tej kluczowej funkcji nieco przyćmił efekt startu firmowych stron na G+. Na razie chyba Google może zapomnieć o szybkim dogonieniu Facebooka i przed serwisem tej firmy długa i żmudna walka o każdego nowego użytkownika.

 

Foto: [1],[2]