7

Ten film Netfliksa z DiCaprio musi się udać. Taka obsada to gwarantowany sukces

Netflix kontynuuje marsz po najwyższe zaszczyty w branży filmowej, a nadchodząca produkcja "Don't Look Up" ma spore szanse mu w tym pomóc. Takiej obsady nie miał jeszcze żaden film Netfliksa.

Adam McKay napisze i wyreżyseruje „Don’t Look Up” dla Netflix

Ostatni film Adama McKay’a pt. „Vice” okazał się niezwykle udaną produkcją, a na pierwszy plan w jego promocji wysunięto metamorfozę Christiana Bale’a, który znacząco przytył i fenomenalnie zagrał Dicka Cheney’a. Teraz scenarzysta postanowił zgromadzić nie lada obsadę do swojej nowej produkcji o tytule „Don’t Look Up”. Będzie ona opowiadać o dwóch astronomach, którzy ruszają w trasę, by zainteresować media swoim odkryciem – w kierunku Ziemi zmierza Asteroida, która zniszczy naszą planetę. McKay napisze i wyreżyseruje film (podobnie jak przy „Vice”). Będzie też pełnił rolę producenta wraz z Kevinem Messickiem.

Leonardo DiCaprio w filmie Netfliksa

Ale to nie fabuła czy nawet tak uznani twórcy zwracają uwagę mediów i widzów na nowy film Netfliksa. To obsada, w której czołowym nazwiskiem jest Leonardo DiCaprio. Aktor miał wielokrotne prowadzić z Netfliksem rozmowy o angażu do jednego z projektów giganta streamingowego, ale nigdy wcześniej nie podjął wiążącej decyzji. Tym razem rozważał ją głównie z powodu potencjalnego konfliktu w grafiku, ponieważ będzie też występować w nowym filmie Martina Scorsese „Killers of the Flower Moon”. Co ciekawe, projekt ten prowadzony jest przez Apple i najprawdopodobniej film zadebiutuje na Apple TV+. Będzie więc to drugi z kolei film Scorsese nakręcony dla serwisu VOD – pierwszym był „Irlandczyk” dla Netfliksa.

Gwiazdorska obsada filmu „Don’t Look Up”

Wraz z DiCaprio w „Don’t Look Up” wystąpią Maryl Streep, Jennifer Lawrence, Cate Blanchett, Jonah Hill, Himesh Patel, Timothée Chalamet, Ariana Grande, Kid Cudi, Matthew Perry, Tomer Sisley oraz ogłoszony wcześniej Rob Morgan. Czy to najbardziej gwiazdorska obsada od czasów „Ocean’s Eleven”? Z takim zestawieniem nazwisk film po prostu musi okazać się sukcesem, a „Irlandczyk” czy „Diabeł wcielony” pokazały, że serwis jest w stanie nakręcić naprawdę dobry film przy odpowiedniej obsadzie.

Niewykluczone że obydwie produkcje – „Killers of the Flower Moon” oraz „Don’t Look Up” – mogą trafić także do kin, lecz sytuacja multipleksów jest wciąż niejasna, dlatego w zanadrzu pozostają premiery na Netfliksie i Apple TV+. Co istotne, Amazon zdążył przejąć prawa do drugiej części „Książę w Nowym Jorku” z Eddiem Murphy, co miało kosztować platformę aż 125 mln dolarów. Do transakcji doszło między innymi właśnie ze względu na obawy co do kondycji kin.

Źródło: Deadline