34

Dla mnie najbezpieczniejsze hasło to takie, którego sam nie pamiętam

Nie muszę Was przekonywać jak ważną kwestią w dzisiejszych czasach są silne i trudne do złamania hasła. Co chwilę słyszymy o wykradzionych bazach. Najczęściej w takich wypadkach cierpią hasła łatwe do zapamiętania przez nas i przez to proste do złamania przez hakerów. W dobie powszechnego dostępu do bankowości elektronicznej i zagrożeń, płynących z ciągłego dostępu […]

Nie muszę Was przekonywać jak ważną kwestią w dzisiejszych czasach są silne i trudne do złamania hasła. Co chwilę słyszymy o wykradzionych bazach. Najczęściej w takich wypadkach cierpią hasła łatwe do zapamiętania przez nas i przez to proste do złamania przez hakerów. W dobie powszechnego dostępu do bankowości elektronicznej i zagrożeń, płynących z ciągłego dostępu online naszych urządzeń, nie możemy zapomnieć, iż to od nas, przede wszystkim, zależy nasze bezpieczeństwo w tym temacie.

Większość z nas jest zupełnie świadoma tego i zdaje sobie sprawę, iż hasła dostępu do najbardziej wrażliwych dla nas obszarów powinny być skomplikowane. Często jednak odstrasza nas od tego konieczność zapamiętywania ich wszystkich i zgodnie z zasadą – mnie to nie spotka, nie dajmy się zwariować, generujemy hasła złożone z prostego ciągu znaków, najczęściej odpowiadającego konkretnym słowom czy liczbom nam znanym i łatwych do zapamiętania.

Sam miałem ten problem. Jednak w czasach, gdy korzystałem z konta shell (to był dla mnie taki zalążek usług w chmurze), zostałem przymuszony do wygenerowania dla niego trudnego hasła. Nadmienię, iż chciałem przy tym uniknąć różnego rodzaju programów czy serwisów, które generowały dla nas jedno trudne główne hasło, chroniące „w środku” wszystkie pozostałe do innych poszczególnych usług czy serwisów. Zależało mi, by wymyślić i zapamiętać na zawsze jedno bardzo trudne hasło do komputera oraz ważnych dla mnie, w kwestii bezpieczeństwa, serwisów.

Wiadomo, iż hasło takie powinno się składać z kombinacji liter – dużych i małych, liczb oraz znaków specjalnych.
Różne spotkałem „szkoły” w tym temacie. Serwis Strong Password Generator proponuje zapamiętanie liter jako konkretne słowa, zaczynające się na literę z hasła. Zapamiętanie cyfr i znaków specjalnych dla osób, które mają pamięć do liczb, nie powinno sprawiać problemów. Ja mam pamięć fotograficzną i mam ogromny problem z zapamiętywaniem takich ciągów.

Z kolei inny serwis, generujący trudne hasła – Password Bird, znalazł jakby złoty środek między prostymi hasłami, które wymyślamy na podstawie znanych nam słów i dat, a skomplikowanymi ciągami znaków. Po podaniu znanych nam danych, serwis generuje z nich losowy ciąg znaków, które również trzeba się nauczyć poprzez skojarzenia z podanymi wcześniej danymi.

Ja postanowiłem wygenerować hasło z zupełnie przypadkowych znaków, bez skojarzeń i …konieczności zapamiętania. Takie hasła można wygenerować na przykład w serwisie SafePasswd. Serwis dodatkowo wyświetla na koniec siłę naszego hasła.

Zapytacie, jak to bez konieczności zapamiętania?:). Otóż, może to dziwnie zabrzmi, ale to chyba wynika z mojej pokrętnej trochę zdolności do zapamiętywania. Można powiedzieć, że mam pamięć fotograficzną. Hasło wymyśliłem sobie sam, na początek zapisałem go na kartce i przez kilka dni uczyłem się go wpisywać na klawiaturze. Po kilkunastu razach miałem go już „w palcach”, automatycznie wpisywałem ten ciąg znaków patrząc na klawiaturę. Po jakimiś czasie zapomniałem je zupełnie. Do tego stopnia, iż bez klawiatury nie potrafiłem w pamięci ich odtworzyć. Oczywiście mogę go sobie wpisać w jakimś dokumencie z klawiatury, ale nigdy nie miałem takiej potrzeby czy też nagłej konieczności. Po tych kliku latach korzystania z tego systemu udało mi się „zapamiętać” w ten sposób pięć takich haseł, które to systematycznie wymieniam w ważnych dla mnie serwisach. Rozróżniam je od siebie tylko pierwszym znakiem.

Podzielcie się w komentarzach swoimi systemami generowania i zapamiętywania trudnych haseł. Jeżeli uważacie mój za mało bezpieczny również poproszę o takie uwagi:).