1

Dedykowana aplikacja Facebooka dla „VIP-ów”? Czemu nie!

Facebook umożliwia kontakt nie tylko ze znajomymi, ale o sile stanowi także obecność ogromnej ilości firm, marek jak i znanych osobistości, żeby nie powiedzieć celebrytów. Ci nie mają jednak łatwego życia – tysiące, a niejednokrotnie i miliony fanów komentują ich aktywności, podpytują i wysyłają wiadomości. Facebook pragnie, by ta relacja była jeszcze silniejsza, a aktywność […]

Facebook umożliwia kontakt nie tylko ze znajomymi, ale o sile stanowi także obecność ogromnej ilości firm, marek jak i znanych osobistości, żeby nie powiedzieć celebrytów. Ci nie mają jednak łatwego życia – tysiące, a niejednokrotnie i miliony fanów komentują ich aktywności, podpytują i wysyłają wiadomości. Facebook pragnie, by ta relacja była jeszcze silniejsza, a aktywność „VIP-ów” na portalu rosła. Specjalna aplikacja może nie być głupim pomysłem.

Mimo, że cele Twittera i Facebooka są nieco inne, to jednak ciężko nie dostrzec trwającej rywalizacji pomiędzymi tymi serwisami. Aktualnie, to Twitter jest zdecydowanie częściej używany do komentowania wydarzeń na żywo, przede wszystkim poprzez obsługę hashtagów, które na stałe wpisały się w „codzienność” portalu. Dzięki temu z łatwością można też dołączyć do trwającej dyskusji i skonfrontować swoje zdanie z opinią zupełnie nieznajomych na osób. Do „tablicy” przywołać też można osoby publiczne jak i członków szeroko pojętej grupy celebrytów.

Facebook również ma swoje „małe” zwycięstwa – liczba oficjalnych, w tym także potwierdzonych profili firm, marek, zespołów, czy osobistości stale rośnie, a dla osób, które otrzymały już dostęp do nowego News Feeda, przełączanie się pomiędzy wieloma listami zainteresowań jest znacznie łatwiejsze. Przez to przeglądanie aktywności z konkretnego zakresu tematów jest wygodniejsze i pozwala na „pochłanianie” większych ilości treści.

Zdjęcie 14.08.2013 10 01 40

Specjalna aplikacja jest już rzekomo testowana przez wybrane przez Facebooka osoby. Czy szczególnym ma się ona wyróżniać? Jedną z funkcji jest możliwość śledzenia aktywności użytkowników związanej z tą osobą. Dzięki temu możliwe jest szybkie nawiązanie do konwersacji i wysłanie odpowiedzi. W pewien sposób aplikacja ma także ułatwić, czyli zachęcić osoby publiczne do udostępniania większej ilości, tak zwanych, „publicznych” treści z których słynie Twitter. W tym wszystkim mają też pomóc hashtagi, opcja umieszczania postów na zewnętrznych stronach i usprawnienia w algorytmach strumienia nowości. Czy przyniesie to oczekiwane skutki? Na to musimy jeszcze poczekać, lecz wydaje mi się, że to dopiero początek ofensywy Facebooka, jeżeli chodzi o tego typu działalność.