Android

Debiutuje Google Now Launcher. Google+ z edytorem grafiki. Gratka dla posiadaczy Androidów

TP
Tomasz Popielarczyk
28

Nie da się ukryć, że ostatnie działania Google w stosunku do Androida mają na celu jeszcze mocniejsze zintegrowanie systemu ze swoimi usługami. Najpierw wprowadzono nowy moduł "Zdjęcia" połączony z Google+. Teraz rozbudowano go o edytor grafiki, a całość dopakowano aplikacją launchera. Google ma...

Nie da się ukryć, że ostatnie działania Google w stosunku do Androida mają na celu jeszcze mocniejsze zintegrowanie systemu ze swoimi usługami. Najpierw wprowadzono nowy moduł "Zdjęcia" połączony z Google+. Teraz rozbudowano go o edytor grafiki, a całość dopakowano aplikacją launchera.

Google ma już w swoim sklepie całą masę aplikacji, które niegdyś były nierozłącznymi elementami źródeł AOSP. Dziś możemy już pobrać lepszy, uaktualniony kalendarz, klawiaturę z funkcją pisania przeciągnięciami i wiele, wiele innych. W ten sposób kalifornijski gigant stopniowo uniezależnia się od kaprysów producentów, którzy raczej niechętnie aktualizują swoje słuchawki. Nie tak dawno pisałem o tym, że natywna galeria zdjęć zniknie z Androida (tak już się stało w najnowszych urządzeniach z linii Google Play Edition). Dziś Google dał nam ku temu kolejny powód i rozbudował moduł zdjęcia zintegrowany z Google+ o funkcję edytora.

Chyba wszyscy użytkownicy Google+ dobrze znają funkcje edycji zdjęć, które oferuje te platforma. Większość z nich to rezultat przejęcia przez Google aplikacji Snapseed, która za pomocą filtrów i im podobnych narzędzi pozwalała uzyskać ciekawe efekty na fotografiach. Teraz to wszystko trafia również do wersji mobilnej. Co istotne, edytor nie wprowadza zmian na stałe i w dowolnym momencie możemy je cofnąć (mechanizm "non-destructive"). Istnieje też możliwość kontynuowania edycji z poziomu innych urządzeń.

Do dyspozycji oddano nam filtry, ramki, obracanie, kadrowanie, smużenie, wyostrzanie i masę innych opcji. Możemy dostosować suwakami nasycenie kolorów, jasność, kontrast itp. Całość dopełnia pełna integracja z Google+.

Jednak to nie edytor jest kluczową nowością, którą serwuje dziś Google. W sklepie Play zadebiutowała bowiem aplikacja Google Now Launcher. Jeszcze do niedawna było to ekskluzywne rozwiązanie przeznaczone jedynie dla użytkowników Nexusa 5. Teraz zainstalować je mogą również inni użytkownicy smartfonów z Androidem. Niestety Google zawęził grono odbiorców tylko do posiadaczy innych Nexusów lub urządzeń Google Play Edition. Pewnie niebawem pojawi się opcja, aby obejść to ograniczenie. Po sieci już krążą pliki APK, więc to właściwie kwestia czasu.

Nowy launcher prezentuje się bardzo przyjemnie. Jak sama nazwa wskazuje zintegrowano go z usługą Google Now. W Polsce nie skorzystamy ciągle z części dobrodziejstw, z jakimi się to wiąże (np. komenda "OK, Google" aktywująca wyszukiwanie), dlatego musimy się zadowolić podstawowymi funkcjami. Ekran Google Now jest tutaj stale dostępny jako ostatni pulpit z lewej strony. Pozostałe elementy raczej nie odbiegają od standardów. Całość trąci minimalizmem i skromnością.

Android zawsze należał do Google. Teraz staje się coraz bardziej uzależniony od ekosystemu kalifornijskiej firmy. Wkrótce nawet do korzystania z galerii możemy potrzebować dostępu do Google+. Kwintesencją tego wszystkiego jest launcher, który dopakowano integracją z Google Now. Czy to nie znamienne? Jednocześnie te wszystkie aplikacje są stale dostępne w sklepie Google Play, co sprawia, że może je zainstalować tak posiadacz Androida 4.0 jak i 4.4 (no, może poza launcherem). To uniwersalne podejście jest pstryczkiem w nos producentów, którzy nie mogą już skazywać użytkowników na banicję brakiem aktualizacji dla swoich urządzeń.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

GoogleAndroidgoogle now