Facebook

Dająca anonimowość aplikacja Facebooka? To brzmi jak paradoks albo coś jeszcze gorszego

TP
Tomasz Popielarczyk
3

Facebook sukcesywnie rozszerza rodzinę swoich mobilnych aplikacji. Niebawem ma dołączyć do nich kolejny produkt. Według wstępnych ustaleń, mowa o programie, który pozwoliłby użytkownikom na anonimowe komunikowanie się ze sobą. Żadnych nazwisk, informacji i innych danych osobowych - tylko sama treść...

Facebook sukcesywnie rozszerza rodzinę swoich mobilnych aplikacji. Niebawem ma dołączyć do nich kolejny produkt. Według wstępnych ustaleń, mowa o programie, który pozwoliłby użytkownikom na anonimowe komunikowanie się ze sobą. Żadnych nazwisk, informacji i innych danych osobowych - tylko sama treść komunikatu. Idealne miejsce do hejtowania, wyładowania emocji i ubliżania znajomym?

Wbrew pozorom pomysł Facebooka nie jest taki głupi, jakby się to mogło wydawać. Ne jest też oryginalny, bo już funkcjonuje kilka aplikacji mobilnych, które pozwalają na komunikację tego typu. Niedawno na AntyApps opisywałem na przykład Scoopr, który bazuje na numerach telefonów użytkowników, przeszukuje ich listy kontaktów i na tej podstawie pozwala wzajemnie oglądać swoje posty - oczywiście całkowicie anonimowe. Pomysł fajny, ale bez odpowiedniej popularności, stream świeci pustkami. Cierpi na to zresztą większość platform tego typu.

Facebook startuje od razu z lepszej pozycji, bo ma bazę użytkowników i utworzenie mobilnej aplikacji, w której będziemy mogli oglądać anonimowe posty naszych znajomych (i wysyłać własne) nie stanowi dla niego jakiegoś większego problemu. Właściwie wszystko sprowadza się do opracowania fajnego interfejsu i efektywnej synchronizacji danych z profilem. Reszta może (a nawet powinna) działać w odseparowaniu od naszego konta. W strumieniu takiej aplikacji i tak zobaczymy tylko treść, a nie informacje o nadawcach. Według pierwszych doniesień pojawi się tutaj możliwość tworzenia fikcyjnych nicków (nawet kilku jednocześnie), pod którymi użytkownicy będą mogli wzajemnie ze sobą dyskutować i wymieniać poglądy.

Jak podaje New York Times, aplikacja miałaby zadebiutować już w ciągu najbliższych kilku tygodni, co potwierdziły dwa niezależne źródła. Oczywiście sam Facebook milczy na ten temat i odmawia jakichkolwiek szczegółów. Pozostaje czekać. Spekuluje się, że aplikacja umożliwiająca bycie anonimowym może mieć związek z planami wejścia Facebooka w segment ochrony zdrowia, o czym pisałem kilka dni temu. Wówczas pojawiły się informacje o tym, że Facebook chciałby rozwiązać problem z prywatnością właśnie poprzez wypuszczenie osobnej aplikacji pod nową marką. Dodanie do tego pierwiastka anonimowości byłoby dość logicznym posunięciem. Całość układa się w całkiem spójny plan.

Trzeba jednak zauważyć, że pójście Facebooka w tym kierunku jest dość zaskakujące. Zuckerberg swego czasu dość mocno podkreślał wpływ serwisu na zmniejszenie anonimowości w internecie. Nie jest też tajemnicą, że Facebook raczej stara się walczyć z tym zjawiskiem, a nie je propagować, co podkreślała w jednym wywiadzie Randi Zuckerberg. Wprowadzenie aplikacji, która działałaby zupełnie odwrotnie może być uznawane za sprzeniewierzenie się tym ideałom.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu