Android

Czyżbyśmy mieli niedługo powitać następcę Moto E?

JS
Jakub Szczęsny
38

Wspomniany w tytule telefon Motoroli najzwyczajniej w świecie się udał. W FCC właśnie zadebiutował telefon sygnowany logo tego producenta, oznaczony jako ID IHDT56QF1 4583. I wygląda na to, że mamy do czynienia z nową generacją Moto E. Wiemy na razie tyle, że będzie on obsługiwać podstawowe...

Wspomniany w tytule telefon Motoroli najzwyczajniej w świecie się udał. W FCC właśnie zadebiutował telefon sygnowany logo tego producenta, oznaczony jako ID IHDT56QF1 4583. I wygląda na to, że mamy do czynienia z nową generacją Moto E.

Wiemy na razie tyle, że będzie on obsługiwać podstawowe moduły łączności, czyli WiFi w standardzie b/g/n, Bluetooth 4.0, GPS, udostępnianie danych mobilnych po WiFi. Z sieciami komórkowymi połączymy się za pomocą 3G, braknie raczej w tym modelu LTE. Jako, że wymiary tego telefonu nie pasują do żadnego z dotychczasowych modeli Motoroli, można wierzyć, iż będziemy mieć do czynienia z całkiem nowym urządzeniem. Jego wymiary to 12,9 cm x 6,9 cm. Takie wymiary powinny odpowiadać temu, co już wiemy na temat nadchodzącej Moto E. Ekran powinien mieć "biedne" 4,5 cala przekątnej, a takie wymiary telefonu po prostu pasują do tych wymiarów. Dodatkowo, urządzenie ma mieć niewymienialną baterie.

Albo Motorola zamierza zaatakować rynek urządzeń mobilnych nowym, low-endowym urządzeniem, albo będzie kontynuować znaną i dobrze przyjętą serię. Jedno z dwóch, obstawiam, że jednak to drugie. Właśnie dlatego, że dzisiaj Moto E przewija się w komentarzach jako jeden z tych telefonów, na które warto zwrócić uwagę podczas poszukiwania sprzętu, który będzie działać i przy okazji nie wyrwie nam dziury w kieszeni. Jeżeli Motorola w dalszym ciągu będzie w stanie zadowolić osoby, które potrzebują takich właśnie rozwiązań, nowa Moto E/cokolwiek będzie kolejnym hitem.

Grafika: 1, 2, 3

Źródło: Phonearena

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu