Telewizja

Czyżby nowy Xbox miał być konkurencją dla Apple'a?

TP
Tomasz Popielarczyk
33

Sytuacja na rynku konsol jest dość klarowna - PS4 wypracowało sobie mocną przewagę, a Xbox One próbuje nadrabiać zaległości. Okazuje się jednak, że nowy Xbox może być czymś zupełnie innym i nie stanowić konkurencji dla Sony tylko walczyć w zupełnie innym segmencie rynku. Po sieci od niedawna krąż...

Sytuacja na rynku konsol jest dość klarowna - PS4 wypracowało sobie mocną przewagę, a Xbox One próbuje nadrabiać zaległości. Okazuje się jednak, że nowy Xbox może być czymś zupełnie innym i nie stanowić konkurencji dla Sony tylko walczyć w zupełnie innym segmencie rynku.

Po sieci od niedawna krążą pogłoski o Xboksie Mini lub Xboksie One Slim. Na pierwszy rzut oka wydaje się to być po prostu mniejszą, lepiej skonstruowaną wersją konsoli. Xbox One jest duży - znacznie większy od PS4, a w dodatku ma zewnętrzny zasilacz. Przekłada się to na wyższą kulturę pracy (niższe temperatury, mniejszy poziom hałasu), ale nie każdego musi to przekonywać.

Tymczasem plotki sugerują, że będziemy mieli do czynienia ze sprzętem zupełnie nowej kategorii. Mniejszy Xbox miałby być bowiem czymś w rodzaju przystawki telewizyjnej - urządzeniem zaprojektowanym pod kątem multimediów oraz funkcji Smart TV. Tym sposobem Microsoft wszedłby na grunt zajmowany obecnie przez Apple TV, Roku czy może nawet Androida TV. Czy to ma jednak jakikolwiek sens?

Co może zaoferować MS potencjalnemu posiadaczowi telewizora? Opcji jest relatywnie sporo. Takie multimedialne pudełko z napędem Blu-Ray i dostępem do sklepu Windows Store służyłoby przede wszystkim do aplikacji typu VOD, ale też mogłoby w pewnym stopniu zastępować komputer - jeśli tylko MS pozwoli instalować na nim aplikacje Office'a i inne.

No dobrze, ale dlaczego zatem miałoby to nosić nazwę "Xbox"? Nowy sprzęt ma być słabszy i nie radzić sobie z uruchamianiem gier. Nie zapominajmy jednak o technologii streamingu. Dziś działa ona w jedną stronę: z konsoli na PC. Już od jakiegoś czasu mówi się jednak o możliwości streamowania pecetowych produkcji na Xboksa. A na swoją kolej czeka streaming gier z serwerów Microsoftu, który póki co pozostaje jedynie kolejną pogłoską. Wszystko to sprawia, że "mały" Xbox może mieć więcej sensu, niż ktokolwiek by przypuszczał. Szczególnie, jeżeli dodamy do tego model biznesowy oparty na sprzedaży usług i aplikacji przy utrzymaniu ceny sprzętu na względnie niskim poziomie.

Sęk w tym, że rynek przystawek jest szalenie trudny. Przez długi czas zarówno Google jak i Apple miały tutaj spore problemy. Dziś każdy sprzedawany telewizor posiada system operacyjny, ma dostęp do popularnych usług multimedialnych, a także potrafi wyświetlać strony www oraz bezprzewodowo strumieniować obraz. Potencjalnymi klientami nowej konstrukcji byłyby osoby, które potrzebują czegoś więcej. A tych wcale nie musi być zbyt wiele.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

MicrosoftxboxXbox One