79

Czy to koniec „lepszego Netflixa”? Blokady coraz trudniejsze do obejścia

Do pewnego momentu był to jedyny sposób na używanie Netfliksa w Polsce i innych regionach, teraz to metoda stosowana przez tych, którzy tęsknią za amerykańską ofertą serwisu VOD. Netflix coraz bardziej surowo podchodzi do wszelakich metod omijania blokady regionalnej.

Zanim Netflix pojawił się w Polsce, serwis z całą pewnością posiadał grupę użytkowników z Polski, którzy byli gotowi na korzystanie z dodatkowych usług, by móc sięgnąć po największą platformę VOD na świecie. Ja sam sprawdziłem jego ofertę jeszcze przed debiutem nad Wisłą i byłem wtedy pod ogromnym wrażeniem tego , jak działa, co oferuje w i jakiej jakości. Wszyscy wiemy, jaką popularnością cieszyły się poradniki podpowiadające, w jaki sposób można uzyskać dostęp, natomiast dzisiaj (w ponad 3 lata po starcie Netfliksa w Polsce) niektóre z nich wciąż pozostają aktualne, bo nie każdy jest usatysfakcjonowany ofertą w naszym regionie.

Zagraniczna (amerykańska) oferta Netflix od zawsze kusiła

Takie rozwiązania jak smart DNS czy VPN pozwalały na oszukanie serwerów serwisu VOD, dzięki czemu otworem stała przed nami zagraniczna (najczęściej amerykańska) oferta Netfliksa. Z czasem, jedna usługa za drugą, przestawały być skuteczne. Platforma coraz dokładniej weryfikowała pochodzenie adresu IP naszego urządzenia, a gdy tylko wykryte zostało narzędzie je maskujące, cała grupa adresów była blokowana. Netflix był do tego zmuszony, bo wymagały od niego tego firmy, z którymi współpracuje. Różnice w ofertach wynikają z często dość skomplikowanego podziału praw do dystrybucji danych tytułów w innych regionach. Niektóre z seriali są dostępne w Polsce na Prime Video lub HBO GO, podczas gdy można je znaleźć na Netfliksie mieszkając w USA – regionalny dystrybutor wolałby przecież, byśmy opłacili za dostęp do kolejnego serwisu i tam oglądali filmy i seriale, zamiast sięgania po narzędzie zmieniające region.

Od dłuższego czasu nie mówiło się zbyt dużo o tego rodzaju sprawach, ponieważ sytuacja była dosyć stabilna. Większość usług pokroju VPN była nieskuteczna, a te, którym udawało się oszukać Netfliksa, pozostawały nieco w cieniu, by nie zwracać na siebie uwagi. Najwyraźniej i to nie ma już znaczenia, bo docierają do nas (dzięki naszym Czytelnikom) informacje, według których te mniej i bardziej popularne narzędzia nie mogą spełniać swoich zadań.

Nie zawsze blokowanie VPN jest uzasadnione

W takich okolicznościach obrywają rykoszetem ci, którzy z VPN-a korzystają służbowo lub dla własnego bezpieczeństwa. W przypadku, gdy użycie takiej usługi zostaje wykryte, Netflix przywita nas komunikatem:

„Oj, coś poszło nie tak…Błąd przesyłania strumieniowego. Wygląda na to, że korzystasz z narzędzia odblokowującego lub z połączenia proxy. Wyłącz te usługi i spróbuj ponownie.”

I rzeczywiście jedynym rozwiązaniem w tej sytuacji jest dezaktywacja VPN-a (lub innego narzędzia), by móc dalej korzystać z Netfliksa. Ci, którzy chcieli w ten sposób obejrzeć coś poza tym, co oferuje lokalna oferta, nie mają już takiej możliwości. Ci, którzy używają dodatkowych zabezpieczeń, też mierzą się z nie lada problemem. Nie jest to do końca sprawiedliwe (choć można próbować ustawić wyjątki itd.), ale nastręcza to dodatkowych atrakcji. Jeśli jednak ktoś się uprze i będzie za wszelką cenę chciał korzystać z Netfliksa z zagraniczną ofertą, to mu się to uda. Jestem przekonany, że w odpowiednich miejscach w sieci znajdą się rekomendowane narzędzia, które w tym pomogą. Staje się to jednak coraz bardziej niewygodne.