Recenzja

Czy Sony Action Cam to godna konkurencja GoPro? - recenzja

JR
Jan Rybczyński
68

GoPro to w zasadzie synonim kamer akcji, zwanych inaczej POV (point of view). Nic dziwnego, GoPro kładzie ogromny nacisk na marketing. Kto nie kojarzy filmów reklamujących GoPro na YouTube? Chcesz nagrywać sport, myślisz GoPro. Mimo to na rynku jest coraz większa konkurencja mniej i bardziej znanych...

GoPro to w zasadzie synonim kamer akcji, zwanych inaczej POV (point of view). Nic dziwnego, GoPro kładzie ogromny nacisk na marketing. Kto nie kojarzy filmów reklamujących GoPro na YouTube? Chcesz nagrywać sport, myślisz GoPro. Mimo to na rynku jest coraz większa konkurencja mniej i bardziej znanych firm. Sam maiłem GoPro 2, ale niestety podczas nagrywania żeglowania utonęła w nieszczęśliwym wypadku. Po roku przerwy szukałem dla niej zastępstwa. W pierwszej chwili chciałem wybrać GoPro 3 Black, ale ostatecznie zdecydowałem się na kamerę Sony HDR-AS15. Po testach w różnych warunkach postanowiłem podzielić się swoimi doświadczeniami.

Czemu nie GoPro 3 Black?

GoPro ma obecnie najlepszą specyfikację na rynku. Nagrywa 1080p 60 klatek na sekundę oraz 2,7k 30 klatek na sekundę. Potrafi robić serię zdjęć 12 megapikseli z prędkością 30 klatek na sekundę i posiada wbudowane WiFi wraz z dedykowanym pilotem. Czemu zatem nie kupiłem GoPro?

Sporo naczytałem się o rozmaitych problemach GoPro w wersji Black. Niektórzy mieli problemy z nawiązaniem połączenia WiFi, innym kamera zawieszała się i w tym czasie nie reagowała na żadne polecenia, uniemożliwiając filmowanie. Na Amazonie wersja Black ma tyle ocen z jedną gwiazdką co z pięcioma, czyli emocje są głównie skrajne, albo komuś wszystko działa i jest zadowolony albo nie.

To nie koniec. Są jeszcze dwa elementy, które mnie osobiście irytują. Na wielu filmach w internecie można zobaczyć, że podgląd obrazu po WiFi ma duże opóźnienie, praktycznie czterosekundowe. Wiele innych produktów ma późnienie znacznie mniejsze, w okolicach bądź poniżej sekundy, w tym kamera Sony. Druga kwestia dotyczy wyciągania pieniędzy na akcesoriach. Wszyscy to robią, ale GoPro wydaje się pod tym względem szczególnie pazerne. Aby podłączyć zewnętrzny mikrofon trzeba kupić kabelek-przejściówkę za 20$ plus przesyłka.

Po co w ogóle kamera akcji?

Warto również wyjaśnić po co w ogóle kamerka akcji? Coraz więcej na rynku wodoszczelnych aparatów kompaktowych, które kosztują podobne pieniądze, również kręcą filmy Full HD i robią zdjęcia, ale mają np. zoom oraz od razu wbudowany ekran. Powodów jest kilka.

Najważniejszy to pole widzenia. Tego nie da się przeskoczyć. Każdy aparat kompaktowy na szerokim końcu ma odpowiednik ogniskowej 28 najwyżej 24 mm znanej z tradycyjnych lustrzanek. W efekcie nie da się nagrać siebie samego na nartach czy na rowerze. Nie będzie efektu "to ja jadę", będzie efekt "kamera jedzie po stoku i patrzy daleko przed siebie". Aby sfilmować siebie na nartach czy rowerze w takim wypadku niezbędna jest druga osoba, która będzie spełniać rolę kamerzysty i nagrywać nasze wyczyny.

W kamerkach typu POV pole widzenia sięga 170 stopni (tyle jest w kamerze Sony, to odpowiednik ogniskowej mniejszej niż 12 mm dla klatki 36 mm. Aparaty kompaktowe z takim obiektywem nie istnieją. Z trudem można znaleźć taki obiektyw do lustrzanki, która do zastosowań typu "przypnij do głowy" się nie nadaje. Przy okazji taki szeroki kąt sprawdza się świetnie w innych sytuacjach, podczas filmowania i robienia zdjęć w niedużych pomieszczeniach, np. w mieszkaniu czy podczas uwieczniania krajobrazu.

Drugi powód to cały system montażu, który wraz z niewielkimi wymiarami i wagą pozwala umieścić kamerę na kijku narciarskim, na narcie, na kierownicy roweru, ale również na widelcu przy kole. Właśnie montowanie kamery w nietypowych miejscach zagwarantuje ciekawe ujęcia. Dopiero na trzecim miejscu jest odporność na wstrząsy i wodę, która w wielu sportach niewątpliwie się przydaje.

Sony Action Cam w praktyce - czego zabrakło w stosunku do GoPro?

Pierwsza i najważniejsza różnica jest taka, że urządzenie Sony to praktycznie tylko kamera, podczas gdy GoPro to kamera i aparat w jednym. Przy pomocy GoPro można stworzyć bardzo wysokiej jakości timelapse o rozdzielczości przekraczającej Full HD, można też robić po prostu zdjęcia o rozdzielczości jaką oferują zwykłe aparaty. Może się to przydać wszędzie tam gdzie szeroki kąt i wodoszczelność odgrywają istotną rolę. Jeśli ktoś chce robić timelapse i nie chce do tego celu wykorzystywać np. aparatu kompaktowego, albo lubi fotografię podwodną, to GoPro jest najlepszym wyborem.

Sony w ogóle nie oferuje trybu robienia zdjęć. Ma co prawda możliwość robienia timelapse, ale zdjęcia są rozdzielczości klatek z filmu 1080p czyli zaledwie 2 megapikseli. Nie ma możliwości wykadrowania czy zmniejszania obrazu i pozbycia się znacznej ilości szumów. W kategorii jakości jest po prostu bardzo słabo, jeżeli chodzi o zdjęcia.

Druga różnica to wodoodporna obudowa, która pozwala obsługiwać tylko jeden przycisk włączania i wyłączania nagrywania, który potrafi również włączyć kamerę i od razu rozpocząć nagrywanie. Jakiekolwiek grzebanie w opcjach wymaga albo wyjęcia kamery z obudowy, albo podłączenia się do niej specjalną aplikacją przez WiFi, co jest wygodne, ale skraca żywotność baterii. GoPro daje dostęp do wszystkich opcji zarówno w obudowie jak i bez niej. To również zdecydowana przewaga.

GoPro posiada również większą ilość trybów filmowania, z trzema różnymi kątami widzenia, w większej gamie rozdzielczości. Być może ma to dla kogoś znaczenie, ale nie dla mnie. Ja kręcę tylko i wyłącznie filmy albo 1080p albo 720p, do tego Sony posiada dwa kąty widzenia: 170 i 120 stopni, a GoPro posiada trzy ustawienia dotyczące kąta widzenia. Warto również zaznaczyć, że w GoPro można ustawić opcję do nagrywania "do góry nogami", dzięki czemu nie trzeba obracać obrazu w postprodukcji. Sony takiej opcji nie ma, być może zostanie dodana w nowym firmwarze.

Oprócz tego w trybie 120 klatek na sekundę czyli w filmie czterokrotnie zwolnionym Sony nie nagrywa dźwięku i tak zapisuje plik, że automatycznie odtwarza się spowolniony. GoPro nagrywa również 120 klatek na sekundę (film 720p), ale z dźwiękiem i odtwarza się on normalnie, można go zwolnić dopiero w programie do obróbki wideo. Dla mnie to bardziej cecha szczególna niż wada, ale warto o tym wspomnieć dla porządku. Nawet wolę gdy nie muszę nagrania edytować, żeby zobaczyć go w spowolnionym tempie.

W czym Sony jest zdecydowanie lepsze?

Sony posiada wbudowaną stabilizację obrazu SteadyShot znaną z innych kamer tego producenta. Co prawda jest to stabilizacja w oprogramowaniu, ale Sony całymi latami dopracowywał tę technologię w swoich kamerach i po prostu zna się na tym naprawdę dobrze. Nawet obraz kręcony z ręki, podczas chodzenia jest zwykle mocno rozchwiany. Podczas jazdy na rowerze czy uprawiania innych sportów jest tylko gorzej. Włączenie stabilizacji powoduje, że efekt jest znacznie milszy dla oka. Nagranie nie wydaje się sztuczne, ale zdecydowanie mniej trzęsie. Tę opcję mam niemal cały czas włączoną. Funkcje oceniam na dalece bardziej przydatną niż większość dodatkowych opcji GoPro jak np. kręcenie filmów 2,7k, których nigdzie nie obejrzę w pełnej rozdzielczości.

Co prawda stabilizacja działa tylko gdy kąt widzenia wynosi 120 stopni, ale jest to i tak najczęściej wybierana przeze mnie opcja. Prawdopodobnie Sony nie optymalizowało stabilizacji pod tak szerokie kąty, albo zwyczajnie nie da się tego dobrze zrobić.

Oprócz tego kamera Sony świetnie radzi sobie z automatycznym dostosowywaniem się do zmiennych warunków otoczenia. Praktycznie nie zdarza się, aby obraz był za ciemny, bo w kadrze jest dużo jasnego nieba, przejścia z ciemnych do jasnych pomieszczeń są bardzo płynne. Prawdopodobnie znowu kwestia doświadczenia z innych kamer.

Jeżeli chodzi o jakość obrazu, z pewnością bije on GoPro 2 i GoPro 3 w wersji Silver (są praktycznie identyczne pod tym względem) jeżeli chodzi o ujęcia przy bardzo słabym oświetleniu, wieczorem. Nie wiem czy radzi sobie lepiej również od GoPro 3 Black, musiałbym je porównać osobiście, natomiast skok jakościowy wobec wersji Silver i 2 jest bezdyskusyjny.

Warto również dodać, że nagrania z kamery Sony są bardziej nasycone - kolorowe niż te z GoPro, również w wersji 3 Black. Materiał z GoPro sprzyja dalszej obróbce, jeżeli ktoś lubi zajmować się takimi rzeczami, ale "prosto z pudełka" obraz Sony bardziej mi się podoba.

Sony ma również bezdyskusyjną przewagę przy nagrywaniu dźwięku. Pod obiektywem posiada mikrofon stereofoniczny i nagrany dźwięk jest naprawdę niezłej jakości. Można powiedzieć, jak w kamerze domowej. Oczywiście założenie wodoodpornej obudowy mocno przytłumia dźwięki, ale istnieje możliwość dokupienia przedniej klapki z dziurkami w okolicach mikrofonu. Chociaż nie nadaje się już do nurkowania, chroni nawet przed mocnym deszczem czy brudem, a pozwala nagrywać dźwięk niezłej jakości. GoPro 2 jest tutaj całkowicie zdeklasowane, GoPro 3 również nie dorównuje Sony pod tym względem.

Wreszcie dochodzimy do podglądu obrazu przez WiFi. W przypadku Sony działa on tak jak powinien: w połączeniu z telefonem Samsung S2 opóźnienie wynosi niecałą sekundę i jest zauważalne, ale akceptowalne. W połączeniu z dużym iPadem opóźnienia prawie nie widać, wynosi na oko jedną dziesiątą sekundy, a obraz na ekranie jest naprawdę wysokiej jakości. Tablet Apple może służyć jako duży monitor do filmowania i kadrowania na żywo - rewelacja.

W przypadku GoPro opóźnienie potrafi być naprawdę duże i dochodzić nawet do 4 sekund. W efekcie nadaje się to tylko do poglądu podczas ustawiania kamery np. na kasku, ale całkowicie uniemożliwia podgląd podczas filmowania. Można znaleźć wiele filmów na YouTube, które demonstrują taki podgląd w praktyce. Warto również wspomnieć o tym, że kamera Sony posiada zestaw złączy micro USB, micro HDMI oraz zwykłe wejście na mikrofon minijack - żadne przejściówki nie są potrzebne. Jest też specjalne złącze służące do akcesoriów.

Oprócz tego zarówno wodoszczelna obudowa jak wiele innych akcesoriów posiada standardowe mocowanie do statywu fotograficznego. Można więc kupić tanie, nieoryginalne, ale uniwersalne akcesoria, które pozwolą przyczepić kamerkę do kierownicy roweru czy szyby samochodu. Do GoPro trzeba uchwyt na statyw dokupić osobno.

Na koniec zostaje cena. Kamera Sony kosztuje niewiele ponad połowę ceny GoPro Black (239$ kontra 399$) i wciąż wyraźnie mniej niż zdecydowanie słabsza wersja Silver. To naprawdę poważny argument, zwłaszcza w przypadku sprzętu, który może ulec zniszczeniu bądź zgubieniu. O ile można wahać się, czy nie wybrać GoPro 3 Black i postawić na jakość, o tyle w żadnym wypadku nie zamieniłbym Sony na wersję Silver chyba, że fotografowanie byłoby priorytetem.

Akcesoria

GoPro posiada ich naprawdę sporo, chociaż niestety w wysokich cenach. Spokojnie można podwoić cenę samej kamery, dokupując do niej dodatkowy ekran i zestaw mocowań na różne okazje.

Akcesoria Sony nie są tańsze. Jest ich trochę mniejszy wybór, chociaż coraz więcej z nich ma trafić do sprzedaży w najbliższym czasie. Są już widoczne na stronie producenta, ale nie ma ich jeszcze w salonach Sony ani na Allegro. Znajdziemy między innymi mocowania kamery na nadgarstek, deskę surfingową, do roweru czy na... grzbiet psa.

Ja zdecydowałem się na zakup zewnętrznego ekranu. W przeciwieństwie do GoPro po jego podłączeniu kamera całkowicie przestaje być chroniona przed wodą, bo wymaga to wyjęcia jej z wodoszczelnego pojemnika. Nie jest również dotykowy. Jest za to umieszczony z boku, jak w zwykłych kamerach i można regulować jego kąt nachylenia, a nawet obrócić go tak, żeby widzieć samego siebie podczas filmowania.

Przeobraża on kamerkę akcji na naprawdę niedużą kamerę prawie tradycyjną, ale z bardzo szerokim kątem widzenia i bez zoomu. W połączeniu z nagrywaniem naprawdę dobrej jakości dźwięku stereo można wykorzystać kamerę Sony do kręcenia ujęć na imprezie i innych wydarzeniach.

Osoby chcące korzystać z ekranu podczas filmowania pod wodą powinny zdecydowanie wybrać GoPro. Jednak w moich zastosowaniach rozwiązanie Sony sprawdza się lepiej i znacznie częściej filmuję w ten sposób, chociażby swojego syna jak biega i skacze w zwolnionym tempie.

Podsumowanie

Jestem zadowolony z kamery Sony i funkcji, które dają jej przewagę nad GoPro, czyli stabilizacji obrazu, lepszej jakości nagrywanego dźwięku czy podglądu po WiFi bez opóźnień. Co nie znaczy, że nie brakuje mi kilku rzeczy z GoPro. Obsługa wszystkich funkcji bez wyjmowania z wodoszczelnej obudowy była bardzo poręczna, a robienie timelapse sprawiało mi dużo frajdy. Całe szczęście znalazłem zastępstwo w postaci aparatu kompaktowego z pilotem wyzwalającym migawkę co jakiś czas. Nie bez znaczenia okazała się dużo niższa cena.

Jeżeli ktoś potrzebuje przede wszystkim kamery, a nie aparatu, to Sony HDR-AS15 może okazać się naprawdę dobrym wyborem. W zakresie filmów Full HD i HD oferuje przynajmniej tyle co GoPro, a może nawet więcej. Z drugiej strony, jeżeli ktoś chce fotografować pod wodą, robić timelapse'y i nie odstrasza go wysoka cena i ewentualne problemy, które można spotkać w GoPro Black, to powinien się właśnie na GoPro zdecydować.

Nie wykluczam, że w przyszłości, gdy wyjdą następne modele znowu skuszę się na GoPro, jeżeli firma zacznie przykładać taką wagę do jakości firmware i niezawodności działania, jak do marketingu. Na dzisiaj jestem z Sony zadowolony i mam nadzieję zrealizować za jej pomocą wiele filmów, zarówno sportowych jak i imprezowo-rodzinnych.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu